Reklama

Zarząd Olimpii: zostajemy, walczymy o utrzymanie I ligi

29/11/2011 13:29

Proszę o pomoc, pozwólcie nam zagrać i w sposób sportowy walczyć o utrzymanie - z takim apelem podczas dzisiejszej (29.11) konferencji prasowej zwrócił się do władz miasta, sponsorów oraz mieszkańców Elbląga Łukasz Konończuk, prezes Olimpii. — Elbląg i środowisko sportowe potrzebuje I ligi, a wyrzucenie do kosza wszystkiego co do tej pory udało się zrobić nie przysporzy niczego dobrego nie tylko piłce, ale całemu miastu.

Pierwsza, po dziewiętnastu latach, runda na zapleczu ekstraklasy okazała się dla elbląskiej Olimpii trudniejsza niż się tego spodziewano. Pod względem sportowym zespół grał poniżej oczekiwań, a do tego doszły problemy finansowe. Władze klubu w ostatnich dniach rozważały różne scenariusze, także te najczarniejsze, czyli wycofanie zespołu z rozgrywek. Na wczorajszej konferencji członkowie zarządu wysłali do elblążan jasny sygnał, że zrobią wszystko by w naszym mieście pozostała I liga.


— Na dzień dzisiejszy prosimy elblążan, biznesmenów, kibiców i władze miasta o pomoc — wyjaśnia Łukasz Konończuk. — Myślę, że ten rok walki w I lidze i daj Boże utrzymanie się, w co głęboko wierzę, dopiero pozwoli nam na pokazanie, że tu jest stabilny klub, można tu zainwestować swoje pieniądze i się przez klub reklamować.

Wcześniej nieoficjalnie mówiło się, że aby Olimpia mogła przystąpić do rudny rewanżowej potrzebny jest milion złotych. Dziś prezes klubu zdementował te informacje. Okazuje się, że potrzebna kwota jest zdecydowanie mniejsza, co nie zmienia jednak faktu, że dziura w budżecie spędza działaczom sen z powiek.
— Z niepokojem przeczytałem w prasie, że aż tak dużo pieniędzy nam brakuje — stwierdził szef Olimpii. — Nie jest to oczywiście prawda, bo by dograć sezon do końca potrzebujemy zdecydowanie mniej. Ile? O tym nie chcę dziś mówić. Na chwilę obecną klub nie ma zaległości, a wszelkie zobowiązania są wypłacane na bieżąco.



Sternicy Olimpii wysłali jasny sygnał, że podejmują się ratowania I ligi dla Elbląga. Nie ukrywają jednak, że jeżeli w najbliższym czasie sytuacja nie ulegnie zmianie, to widmo wycofania się z rozgrywek może wrócić jak bumerang.
— Za dwa tygodnie mamy walne zebranie członków klubu i wówczas powinna zapaść decyzja co do przyszłości Olimpii — uważa Konończuk.

— Jestem kibicem i serce mi podpowiada by podjąć ryzyko. Natomiast jestem także biznesmenem, a tu sentymentów nie ma. Jeśli nie będzie zabezpieczonych środków finansowych, a pozostaną tylko obietnice, to możemy liczyć się z najgorszym.

Olimpia po zakończeniu pierwszej rundy rozstała się z siedmioma piłkarzami i jak zapowiadają działacze to nie koniec zmian kadrowych. Pożegnano tych zawodników, których trener Piskovec nie widział w składzie. Natomiast planuje się, że do Olimpii dołączą piłkarze niemal na każdą pozycję. Tych zawodników wybierze szkoleniowiec. Gotowy jest już także plan przygotowań do wiosny, który zakłada dwa zgrupowania.

— Rozstaniemy się jeszcze z kilkoma piłkarzami, z których usług korzystać nie chcemy — stwierdził Bartłomiej Piór, wiceprezes ds. sportowych. — Każdy chyba widzi różnicę jaką wprowadził trener Piskovec. Zaufaliśmy mu i wierzymy w to co mówi, że utrzymanie jest jak najbardziej realne.

Włodarze Olimpii nie ukrywają, że zaufali ukraińskiemu trenerowi i jemu chcą powierzyć budowę nowego zespołu. Drużyny ma być oparta na młodych zawodnikach, a o kształcie kadry w całości decydować będzie właśnie Piskovec.

— Trener ma zawodników chętnych do gry i co ważne w dzisiejszej sytuacji są to piłkarze na których nas stać — wyjaśnia wiceprezes Piór. — W dużej mierze nie są to Polacy, ale piłkarze którzy mają bogate CV. Trener Piskovec już wcześniej pracował z nimi zdobywając m.in. puchar Gruzji.

Konferencja nie przyniosła jasnej odpowiedzi na temat przyszłości elbląskiej Olimpii. Władze klubu dały jednak jasny i czytelny sygnał, że pierwszej ligi nie oddadzą bez walki. By jednak zwycięsko wyjść z tego pojedynku potrzeba wsparcia lokalnego biznesu, władz miasta jak i kibiców.

— Mam nadzieję, że po dzisiejszej konferencji znajdą się elblążanie, którzy wspomogą Olimpię – wyjaśnia Konończuk. — Cały czas prowadzimy rozmowy z dwiema firmami odnośnie sponsoringu. Jeśli wszystko dobrze się ułoży, to w styczniu bądź lutym uda nam się z jedną z tych firm podpisać umowę. Rozmawiamy także z firmą odnośnie sponsora strategicznego, tyle że takie rozmowy często trwają bardzo długo.
Krzysztof Fedak

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=DkN_TKsP6-I[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama