Reklama

Zawód kolekcjoner, czyli wspomnienie o Waldemarze Jeżu

16/03/2012 10:39

Potrafił spędzić dwanaście godzin w samochodzie jadąc po eksponat do kolekcji, który wcześniej sobie upatrzył. Był dla nas wzorem. Nie zbierał do szuflady. Prawdziwą frajdę miał dopiero wtedy, gdy mógł pokazać ludziom kawałek wyszperanej przez siebie historii — wspomina pan Zdzisław swojego kolegę Waldemara Jeża, zmarłego w ubiegłym tygodniu elbląskiego kolekcjonera.

Setki godzin spędzonych na szperaniu po giełdach staroci, targach i antykwariatach. Odwiedzanie stron aukcyjnych i kolekcjonerskich forów w poszukiwaniu przedmiotów, w których większość z nas nie potrafiłaby dostrzec nic wyjątkowego. On widział w nich duszę i historię, która fascynowała i budziła namiętności. Tak rodzi się hobby, które staje się pasją życia.

— Znałem go 20 lat. To całe kolekcjonowanie to już nie było zwykłe hobby lecz sposób na życie. Potrafił spędzić dwanaście godzin w samochodzie, by dotrzeć o świcie na giełdę i kupić upatrzony wcześniej w internecie przedmiot. Był dla nas wzorem. Nie zbierał do szuflady. Prawdziwą frajdę miał dopiero wtedy, gdy mógł pokazać ludziom kawałek wyszperanej przez siebie historii — wspomina pan Zdzisław kolekcjonera i kolega Waldemara Jeża.


Waldemar Jeż przez ponad 30 lat gromadził przedmioty związane z historią Elbląga, chociaż nie tylko. Był jednym z założycieli Elbląskiego Klubu Kolekcjonerów, który w marcu 1978 r. rozpoczął działalność przy ówczesnym Wojewódzkim Domu Kultury w Elblągu. Klub istnieje do dziś.

Od wiosny 2005 r. działa przy elbląskim muzeum. 
Kolekcja zgromadzona przez Waldemara Jeża jest imponująca. Monety, militaria, ceramika, srebra, eksponaty etnograficzne, a przede ogromny zbiór starych elbląskich pocztówek, które kolekcjonował od lat 80. ubiegłego wieku. Swoje zbiory prezentował na giełdach kolekcjonerskich, co roku był gościem Jarmarku Dominikańskiego. Dobrze znają go także pasjonaci przedmiotów z duszą odwiedzający w każdą trzecią niedzielę miesiąca elbląskie Targi Staroci. Współpracował z wieloma kolekcjonerami w Polsce, a także w Niemczech. Dobrze znają go pracownicy elbląskiego muzeum. 


— Waldemara Jeża znałam 30 lat, czyli o czasu kiedy rozpoczęłam pracę w muzeum. Był niezwykle skromny. Zawsze życzliwy i uśmiechnięty. Dzięki niemu pozyskaliśmy do naszych zbiorów cenne monety elbląskie – brakteaty (jednostronnie bita moneta z cienkiej blaszki - red.) Kazimierza Jagiellończyka, a także ciekawe eksponaty etnograficzne. Najcenniejszy z nich to stół żuławski o cechach renesansu niderlandzkiego. Pocztówki z jego kolekcji stanowiły część ubiegłorocznej naszej wystawy „Ocalone dzięki pasji”. Cząstkę siebie zostawił więc nie tylko w naszej pamięci, ale również w muzealnych zbiorach — mówi Małgorzata Gizińska, kustosz muzeum Historyczno-Archeologicznego w Elblągu. 


W środowisku kolekcjonerów Waldemar Jeż był znany przede wszystkim ze swojej imponującej kolekcji starych elbląskich pocztówek. 

— Poznałem go w 1985 r. Już wtedy zbierał pocztówki. W tamtych czasach pierwsze giełdy kolekcjonerów odbywały się przy Elbląskim Domu Kultury. Organizowano wycieczki autokarowe do Warszawy. Tam właśnie Waldek szukał pierwszych pocztówek do swojej kolekcji. Przez lata zebrał piękną kolekcję. Sądzę, że jest to około 3 tysiące sztuk pocztówek z widokami dawnego Elbląga i Prus Wschodnich. Wiele z nich udostępnił do pierwszego wydania książki „Elbląg i okolice na starych pocztówkach”, która ukazała się nakładem Urana w 1998 roku — mówi Mariusz Winiarczyk, elbląski kolekcjoner.
 — Nie każdy wie, że Waldek zbierał ceramikę kadyńską. W piwnicy miał pół starych Kadyn. Nie tak dawno pomagałem mu wozić zabytkowe piece kaflowe — dodaje pan Zdzisław.

— Był serdeczny i koleżeński. Nie było w nim zawiści. A czasem i to się zdarza pomiędzy kolekcjonerami. W kwietniu tego roku ukaże się kolejna publikacja z serii „Elbląg i okolice na starych pocztówkach”. Swoje zbiory udostępnili do niej m.in.: Simon Klein, Paweł Ćwiek i Krzysztof Cegiel. Nasz wkład w tę książkę poświęcamy pamięci Waldemara Jeża — mówi Andrzej Kowalski, elbląski kolekcjoner.


W niedzielę odbędzie się w elbląskim muzeum kolejna Giełda Kolekcjonerów. Marcowe spotkanie elbląskich kolekcjonerów będzie okazją do wspomnień o zmarłym koledze. 


Anna Dawid

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama