Reklama

Zbliża się koniec monopolu Poczty Polskiej

15/11/2012 13:53

Kończy się monopol Poczty Polskiej. Za niespełna 1,5 miesiąca, od 1 stycznia 2013 roku, firma ta zostanie pozbawiona wyłączności na przekazywanie listów oraz paczek o różnej gramaturze. Poczta Polska będzie natomiast nadal zajmowała się wypłacaniem świadczeń emerytalnych (ZUS oraz KRUS), a także doręczaniem pism sądowych i urzędowych.

To już kolejne uszczuplenie praw monopolisty, którego przed pewnym czasem pozbawiono już wyłączności na przesyłanie listów cięższych niż 50 g. Poczcie Polskiej pozostawiono jednak wówczas nadal wyłączność na doręczanie przesyłek o niższej niż 50 g wadze. Od 1 stycznia przyszłego roku i to ograniczenie nie będzie już obowiązywać. Decyzją Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, które kończy już obecnie prace nad stosowną ustawą, rynek usług pocztowych będzie w Polsce otwarty i każda firma będzie mogła świadczyć usługi tego typu.

— To bardzo dobrze. Każdy monopol jest zły. Zły i demoralizujący. Także, a może przede wszystkim, monopolistę — mówi pani Krystyna, 70-letnia elblążanka. Nasza Czytelniczka ma do Poczty Polskiej szereg zastrzeżeń.
— W grudniu miną dwa lata od czasu jak wysłałam przesyłkę na święta do rodziny w Poznaniu. Do tej pory nie doszła. Fakt, zrobiłam błąd, że wysłałam ją listem zwykłym, a nie poleconym, ale poczta powinna chyba dostarczać każde przesyłki - nie tylko te z dodatkową opłatą — zastanawia się elblążanka, i dodaje: — Listów, które do mnie nie nie dotarły przestałam już nawet liczyć.

By być sprawiedliwym oddajmy też głos drugiej stronie.

— Jeszcze mi się nie zdarzyło, a pracuję już kilkanaście lat, by zginęła mi jakaś przesyłka — zapewnia jeden z elbląskich listonoszy. — Dotyczy to zarówno listów zwykłych jak i poleconych. Jak nie ma klienta zostawiam awizo — zapewnia nasz rozmówca.


Jak dodaje, klienci często mają pretensje do poczty, gdy to z ich winy nie trafiają do nich listy.
— Zobaczyłby pan te ich rozklekotane skrzynki, które nawet gwoździem nie trzeba otwierać. Wystarczy uderzyć pięścią i już skrzynka się otwiera — mówi elbląski pocztowiec, zapewniając, że zdarzało mu się wiele razy zbierać z ziemi czy podłogi leżące tam listy. 
— Wszystkiego przecież nie zbiorę. A potem ludzie mają pretensję, że coś do nich nie dotarło — kończy nasz drugi rozmówca.

Czy uwolnienie rynku pocztowego zapobiegnie sporom na linii Poczta Polska - klienci, czy też może rozłoży je na więcej podmiotów, które będą mogły dostarczać przesyłki do naszych domów? To okaże się w praniu.
 Na razie można tylko dodać, że mimo uszczuplenia monopolu, Poczta Polska nadal pozostanie jedyną instytucją, która będzie odpowiedzialna za wypłatę emerytur. Da jej to spore dochody, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że aż 42 proc. spośród 7,5 mln emerytów oraz rencistów pobiera świadczenia właśnie drogą pocztową.

W związku z tym, Poczta Polska otrzymuje od ZUS ok. 270 mln zł rocznie. Wiadomo przy tym, że przez pierwsze 3 lata po wprowadzeniu zmian to poczta będzie operatorem wyznaczonym przez ministerstwo do dostarczania emerytur nie tylko z ZUS, ale też z KRUS. 
Poza tym, Poczta Polska będzie zajmowała się przekazywaniem najważniejszych dokumentów - sądowych oraz urzędowych.
Witold Chrzanowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama