Reklama

Zegar z elbląskiego z dworca PKP nie wróci już na swoje miejsce

01/04/2010 12:51






— Zegar został ufundowany przez mieszkańców Elbląga. Sam dałem na niego pieniądze. A teraz nie wiadomo, co się z tym zegarem dzieje. Zajmijcie się tą sprawą — apeluje nasz Czytelnik.



Losami czasomierza na elbląskim dworcu PKP był zaniepokojony nie tylko nasz czytelnik.
 — Od dłuższego czasu próbuję dowiedzieć się, gdzie teraz znajduje się zegar zdjęty kilka miesięcy temu z dachu dworca PKP. Niestety, nikt nie potrafi mi na to pytanie odpowiedzieć. Ale ja tej sprawy nie zostawię — powiedział nam radny Andrzej Tomczyński.





Elbląski samorządowiec był przed laty inicjatorem zbiórki na zegar dworcowy. Zegar, a raczej zegary, gdyż na dachu dworca PKP znalazły się ostatecznie dwa czasomierze - pierwszy od strony placu dworcowego, a drugi - od ulicy Lotniczej. Ten drugi zegar ostał się, z dachu znikł natomiast zegar główny.
— Oba przywiozłem przed laty z Bydgoszczy swoim prywatnym samochodem — opowiada radny Tomczyński, dla którego zniknięcie zegara było prawie osobistą stratą.
 Gdy kilka miesięcy temu czasomierz został zdemontowany z dachu elbląskiego dworca, Andrzej Tomczyński sądził początkowo, że jest to związane z planowanym remontem tej części budynku. Gdy jednak próby dowiedzenia się, gdzie po demontażu znalazł się zegar nie przyniosły zadowalających rezultatów, zaczął się niepokoić.
— W PKP nikt nic nie wiedział. Klasyczny "czeski film" — podsumował swoje rozmowy z tą firmą radny Tomczyński.
Samorządowiec nie miał jednak zamiaru sprawy zostawić. Przecież, jak zauważa, na zegary dworcowe składało się społeczeństwo Elbląga.
— Przeprowadzono zbiórkę, w której udało się zgromadzić, z tego co pamiętam, około sześciu tysięcy złotych. Elblążanie mają prawo wiedzieć, co stało się z ufundowanym przez nich zegarem — podkreśla Tomczyński.





Samorządowiec przeczesał teren elbląskiego dworca. Wizyta okazała się owocna - radny znalazł zegar.
— Leżał, zabezpieczony, na terenie znajdującym się między budynkiem poczty a dworcem PKP — informuje Tomczyński. 
Znalezisko zguby to jednak jedyna pozytywna informacja, jaką możemy przekazać naszym czytelnikom. Czasomierz nie wróci bowiem już na swoje stare miejsce.
— Projekt remontu dworca zakłada umieszczenie nowych zegarów — informuje Adam Neuman, dyrektor Rejonu Dworców Kolejowych w Gdańsku. — W kwietniu elblążanom zostanie zaprezentowana wizualizacja odnowionego budynku dworca.
Dyrektor nie wie, co stanie się ze starym zegarem.
— Nie jest naszą własnością. Został zdjęty na polecenie grupy osób, które były jego fundatorami — informuje dyrektor Neuman.
Sprawą zbulwersowany jest radny Andrzej Tomczyński.
— Sam jestem jednym z fundatorów i nic mi o tym nie wiadomo. Takich osób jest więcej — stwierdza nie ukrywający zdenerwowania samorządowiec.


wch

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama