Reklama

Zginął pracownik remontujący halę Elzamu

14/01/2013 12:35



Kilkanaście minut po godz. 9 doszło do tragedii na terenie hali przy al. Grunwaldzkiej. W trakcie prac remontowych zginął 56-latek. Mężczyzna spadł z wysokości 5 metrów. Do wypadku doszło w chwili, gdy starał się pomoc koledze, którego nogę przygniotła rura.


W części hali Elzam trwają prace remontowe. Dzisiaj rano dwóch pracowników demontowało tam stare rury ciepłownicze.

— Pod sufitem hali pracował 56-letni mężczyzna. Nie miał żadnych zabezpieczeń, ale stał na pomoście roboczym z barierkami, więc nie musiał ich mieć — informuje Eugeniusz Dąbrowski, szef Państwowej Inspekcji Pracy w Elblągu.
— Drugi z mężczyzn, zabezpieczony szelkami, odcinał palnikiem części rur.
W pewnym momencie jedna z rur przygniotła mu nogę. 56-latek zsunął się z pomostu, aby pomóc koledze. I wtedy upadł z wysokości około 5 metrów.

Na leżącego na posadzce hali mężczyznę upadła jeszcze rura uderzając go w głowę.

— To wyjątkowo nieszczęśliwy wypadek — przyznaje Eugeniusz Dąbrowski.

Mężczyzna nie miał zabezpieczeń, nie powinien więc schodzić z pomostu. Z drugiej strony chciał pomóc uwięzionemu koledze...

— Okoliczności tego zdarzenia bada prokuratura, zostanie również przeprowadzona sekcja zwłok zmarłego mężczyzny — informuje Jakub Sawicki z zespołu prasowego elbląskiej policji. — Z kole dochodzenie Państwowej Inspekcji Pracy wyjaśni, na jakich zasadach był zatrudniony ten 56-latek.
rm


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama