- Ukradli mi samochód. Gdy wyszedłem z przychodni auta już nie było - relacjonował policjantom zdenerwowany mężczyzna. Skradziony samochód to bmw x5 o wartości około 70 tys zł. Uruchomiono policyjną procedurę łącznie z przeglądaniem monitoringu miasta, bo założono, że auto może wyjeżdżać z Elbląga. Po chwili zgłaszający mężczyzna otrzymał telefon. Policjanci ustalili, że auto jest… zaparkowane przy ul. Nowowiejskiej. Chwila ciszy i słowa: „zapomniałem, zupełnie zapomniałem, że tam zostawiłem samochód. Przepraszam”.
- To nie pierwsza tego rodzaju sytuacja, w której osoba zgłaszająca informuje policję o kradzieży auta, które… sama zaparkowała w innym miejscu - mówi mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!