Gdy na parkingu przed blokiem nie znalazła samochodu, mieszkanka Elbląga zawiadomiła policję o kradzieży. Kilka godzin później jej mąż przejeżdżając przez miasto natknął się na... rzekomo skradziony pojazd. Stał na parkingu w innej części miasta. Mężczyzna po prostu zapomniał, gdzie zostawił auto.
— W poniedziałek rano w elbląskiej komendzie została zgłoszona kradzież świeżo sprowadzonego z Holandii auta. Było to volvo v40, a zgłaszająca kobieta była przekonana, że auto należące do jej męża zostało skradzione, tym bardziej, że fakt ten potwierdzał również małżonek — relacjonuje Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!