Reklama

Zgłosiła kradzież auta męża. Okazało się, że...

11/10/2011 14:13

Gdy na parkingu przed blokiem nie znalazła samochodu, mieszkanka Elbląga zawiadomiła policję o kradzieży. Kilka godzin później jej mąż przejeżdżając przez miasto natknął się na... rzekomo skradziony pojazd. Stał na parkingu w innej części miasta. Mężczyzna po prostu zapomniał, gdzie zostawił auto.

— W poniedziałek rano w elbląskiej komendzie została zgłoszona kradzież świeżo sprowadzonego z Holandii auta. Było to volvo v40, a zgłaszająca kobieta była przekonana, że auto należące do jej męża zostało skradzione, tym bardziej, że fakt ten potwierdzał również małżonek — relacjonuje Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Policjanci przyjęli zgłoszenie. Sprawdzili również teren, na którym miało być zaparkowane auto. Jednak jak się okazało po samochodzie nie było śladu.

Wszystko wyjaśniło się jeszcze tego samego dnia przed godz. 17.
— Wtedy to sam właściciel pojazdu poinformował policjantów, o tym, że jadąc innym autem natknął się na swój samochód zaparkowany w innej części miasta. Wtedy też przypomniał sobie, iż… sam go tam pozostawił i zupełnie o tym zapomniał — tłumaczy Jakub Sawicki.

Sprawa kradzieży auta zostanie umorzona, bo właściciel samochodu nie działał celowo.
— Warto jednak na przyszłość pamiętać o tym, gdzie pozostawia się auto oraz w odpowiedni sposób je zabezpieczyć. To uchroni z pewnością od niepotrzebnych wizyt w komendzie oraz przed stresem związanym z utratą świeżo zakupionego pojazdu — dodaje Jakub Sawicki.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama