Zostałam oszukana i płacę haracz. Jest mi wstyd, że dałam się tak skołować— mówi Irena Kozak, 72-letnia emerytka z Elbląga, która przyszła się wyżalić do Rzecznika Praw Osób Starszych. Kobieta za namową akwizytora podpisała dwuletnią umowę z jedną z telewizji cyfrowych. Teraz martwi się, że nie będzie miała pieniędzy, żeby płacić abonament za coś z czego tak naprawdę nie korzysta.
Irena Kozak zdaje sobie sprawę z tego, że sama popełniła błąd. — Przy podpisywaniu umowy nie przeczytałam tego, że będzie ona obowiązywała przez 24 miesiące. Zresztą w moim wieku bez okularów słabo widzę, a ten akwizytor tak ładnie mówił i był taki przystojny. Skołował mnie dokładnie — opowiada.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!