Reklama

Zgubił ją wiek i nadmiar ufności

21/01/2011 07:06

Zostałam oszukana i płacę haracz. Jest mi wstyd, że dałam się tak skołować— mówi Irena Kozak, 72-letnia emerytka z Elbląga, która przyszła się wyżalić do Rzecznika Praw Osób Starszych. Kobieta za namową akwizytora podpisała dwuletnią umowę z jedną z telewizji cyfrowych. Teraz martwi się, że nie będzie miała pieniędzy, żeby płacić abonament za coś z czego tak naprawdę nie korzysta.

Irena Kozak zdaje sobie sprawę z tego, że sama popełniła błąd. — Przy podpisywaniu umowy nie przeczytałam tego, że będzie ona obowiązywała przez 24 miesiące. Zresztą w moim wieku bez okularów słabo widzę, a ten akwizytor tak ładnie mówił i był taki przystojny. Skołował mnie dokładnie — opowiada.

Jej historia nie jest wyjątkowa. Ofiarą manipulacji sprytnych akwizytorów może paść każdy z nas. Szczególnie jednak podatni na ich namowy są ludzie starsi, emeryci i renciści.
— To są trudne interwencje, bo zgodnie z prawem umowa jest podpisana i trzeba się z niej wywiązywać — mówi Stanisław Puchalski, rzecznik praw osób starszych w Elblągu.

Na dyżury rzecznika regularnie zgłaszają się łatwowierni seniorzy.

Irena Kozak podpisała umowę z z jedną z telewizji cyfrowych, bo akwizytor zapewniał ją, że u nich nie będzie tych "natrętnych" reklam, których starsza pani nie lubi.
— Nie mówił prawdy, bo reklamy tam też są — mówi rozczarowana abonentka.

Kobieta skarży się także, że na początku umowy płaciła abonament miesięczny w wysokości niecałych 50 zł, natomiast teraz ponad 100 zł.
— Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że opłata będzie wzrastała, co prawda dokładają mi za to nowe kanały, ale ja ich wcale nie chcę i już nie oglądam, bo jestem na nich bardzo zła — mówi rozżalona.

Jak sama przyznaje "płaci bo musi".
— Jestem człowiekiem starej daty i boję się zaległości. Recepty nie wykupię a rachunek zapłacę. Tak już zresztą było — dodaje.

— Nabieractwo jest powszechne — zgadza się Stanisław Puchalski, który sam przyznaje, że codziennie dostaje sms-y, które informują go o wygranej. Ich nadawca wręcz nalega, żeby ją wreszcie odebrał.
— W ten sposób bazuje się na naiwności ludzkiej. Dają się na to złapać szczególnie starsi ludzie. Oni w to wierzą, bo kiedyś takich rzeczy nie było — dodaje i prosi, żeby jak najczęściej mówić i pisać o tym w mediach. — Tylko nagłaśniając takie sprawy możemy uczulić tych ludzi na to, żeby byli ostrożniejsi i nie stawali się ofiarami oszustw w majestacie prawa.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama