Reklama

Zimny, bolesny prysznic. Start Elbląg bez zwycięstwa w finałowym turnieju PP

16/03/2014 17:24

Start to wciąż nieobliczalna drużyna. Po ostatnich udanych występach w lidze, piłkarki ręczne z Elbląga rozczarowały podczas finałowego turnieju Pucharu Polski w Szczecinie. Przegrały dwa mecze i i ukończyły turniej na czwartym miejscu.

Przed wyjazdem do Szczecina, gdzie w weekend rozegrano finałowy turniej Pucharu Polski, trener Startu Antoni Parecki tryskał optymizmem. Nie bez powodu. W ostatnich ligowych spotkaniach jego drużyna pokazała się z dobrej strony.
— Naszym wyzwaniem jest to, by podczas meczów utrzymać koncentrację na boisku przez 60 minut. Pracujemy nad tym, rozmawiamy, oglądamy mecze. Wydaje mi się, że widać postęp. Jeśli zdarzają się okresy, podczas których brakuje koncentracji, to są bardzo krótkie, ja też staram się szybciej na nie reagować — mówił.

Dobrego samopoczucia szkoleniowca nie zakłóciło także to, że w składzie Startu na turniej zabrakło Agnieszki Wolskiej. Podstawowa rozgrywająca po ostatnim ligowym meczu ma problemy z barkiem.

Zimny prysznic przyszedł bardzo szybko, bo już w sobotnim półfinale, w którym elblążanki zagrały z obrońcą trofeum Zagłębiem Lubin. Losy tej rywalizacji rozstrzygnęły się błyskawicznie, bo już w pierwszej połowie. Miedziowe schodziły do szatni na przerwę prowadząc 21:6! Druga część spotkania nie była już tak jednostronnym widowiskiem, ale i tak mecz zakończył się wysokim zwycięstwem Zagłębia 33:20. Najwięcej bramek dla Startu zdobyły: Katarzyna Cekała (5), Edyta Szymańska (4) i Marta Karwecka (3).

W niedzielę Start spotkał się z Pogonią Szczecin, a stawką pojedynku było trzecie miejsce w tej edycji PP. Dzień wcześniej gospodynie w półfinale przegrały z Vistalem Gdynia 19:26 (10:15). Co ciekawe, Start i Pogoń już wkrótce będą miały okazję zmierzyć się w pierwszej rundzie fazy play-off.

W niedzielę górą była drużyna ze Szczecina, chociaż spotkanie lepiej rozpoczęły elblążanki. Głównie dzięki bramkom Hanny Sądej i Edyty Szymańskiej prowadziły po 13 minutach 8:4. Wystarczyło jednak, że rywalki poprawiły skuteczność, a ich przewaga szybko stopniała i w 26. min był już remis 11:11.
Po przerwie kibice byli świadkami wyrównanego spotkania, jeszcze sześciokrotnie na tablicy wyników pojawiał się remis, ostatni 19:19 na kwadrans przed końcem. O losach tego spotkaniach zadecydowały siedem kolejnych minut, w trakcie których Pogoń rzuciła cztery bramki z rzędu. Tej straty nie udało się już odrobić, chociaż w 55. min Start przegrywał tylko 22:24. Do końca meczu nie dał już rady rzucić bramki.

Puchar Polski zdobył Vistal, który w finale pokonał Zagłębie 24:19 (10:9).
AKT

Pogoń Szczecin – Start Elbląg 27:22 (13:13)
START: Kędzierska, Sielicka — Sądej 4, Waga 1, Cekała 1, Janeczek, Jędrzejczyk 1, Szymańska 7, Aleksandrowicz 1, Klonowska, Karwecka, Jałoszewska 2, Zoria 1, Grzyb 3, Koniuszaniec 1
Najwięcej dla Pogoni: Stasiak 10, Głowińska 4, Agova 4

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama