Nigdy w życiu nie spotkałem takiej ryby, dlatego chciałem dokładnie się jej przyjrzeć... Pirania po prostu mnie ugryzła — powiedział nam pan Kazimierz. Jak się okazało, przy elbląskiej elektrociepłowni tych ryb jest ich dużo więcej. Jak mówią wędkarze, drapieżniki kierują się w stronę Bulwaru Zygmunta Augusta.
Pan Kazimierz wędkuje ponad 50 lat, głównie na elbląskich i okolicznych akwenach. Największą rybą, jaka udało się złowić w rzece Elbląg był leszcz o wadze 3,15 kg. Ugryzła mnie pirania — Dzisiaj przy elektrociepłowni złowiłem piranię — mówi zdenerwowany wędkarz, który przyszedł do naszej redakcji — Nigdy w życiu nie spotkałem takiej ryby, dlatego chciałem dokładnie się jej przyjrzeć... Pirania po prostu mnie ugryzła — dodaje pan Kazimierz, chowając za siebie zabandażowany palec. — Śmieliśmy się z młodych chłopaków, który mówili o złowionych piraniach — dodaje pan Zenon, kolega wędkarza. — Wiadomo, niektórzy młodzi coś tam wąchają, dlatego nie chcieliśmy im uwierzyć. — Ale to żadna nowość — mówi pan Jan, także wędkarz.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!