Reklama

Zmieniło się prawo i już bez obaw możesz kupić mieszkanie od dewelopera

07/05/2012 17:48

Wahasz się, czy kupić nowe mieszkanie od dewelopera? Boisz się ryzyka? Pozbądź się obaw. W życie weszło prawo chroniące twoje interesy przed nieuczciwymi praktykami części deweloperów. Już nie kupujesz dziury w ziemi, kupujesz mieszkanie.

W Elblągu takich sytuacji nie było, ale nie brakowało ich, niestety, w innych regionach naszego kraju. Pisała o tym szeroko prasa, informowały także media elektroniczne. Schemat działania niektórych deweloperów był prosty. Naiwni klienci bez należytego sprawdzenia wiarygodności inwestorów wpłacali na ich konta pieniądze na poczet mających powstać mieszkań bez praktycznie żadnych zabezpieczeń.

Efekt takiej niefrasobliwości był często opłakany. Dobrze jeśli borykający się z kłopotami finansowymi deweloper „tylko” podwyższył cenę przyszłego mieszkania. Bywało jednak i tak, że kłopoty finansowe powodowały krach inwestora. Wówczas klient zostawał najczęściej i bez pieniędzy, i bez mieszkania.

Teraz do takich sytuacji ma już nie dochodzić. Zapobiegnie im ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. Przepisy ustawy z 16 września 2011 roku weszły w życie w ostatnią niedzielę ubiegłego miesiąca - 29 kwietnia.

Co zmieniło nowe prawo? Zapytaliśmy o to elbląskiego notariusza Pawła Zbuckiego.

— Wprowadzono obowiązek podpisania umowy przedwstępnej w formie aktu notarialnego zawieranego pomiędzy deweloperem a przyszłym nabywcą. Klient ma wpis w księdze wieczystej dotyczący kupna danego mieszkania.

Daje mu to duże, wcześniej nie istniejące zabezpieczenie. Deweloper nie może sprzedać tego lokalu innemu nabywcy. Nie może też zerwać umowy. Klient ma wpis w księdze wieczystej i w razie czego może iść z tym do sądu — tłumaczy Paweł Zbucki.

Najpoważniejszą zmianą jest jednak obowiązek prowadzenia przez deweloperów kont powierniczych. To na nie teraz trafiać mają pieniądze z kredytujących budowę nowych mieszkań banków, a nie jak wcześniej, na konta deweloperów. Rola banków też zresztą wzrosła, gdyż te instytucje finansowe będą mogły obserwować na bieżąco postęp prac budowlanych. Ocena ich zaawansowania przekładać się będzie na przesyłanie kolejnych transz pieniężnych na następne etapy inwestycji.

— Pieniądze będą przesyłane zgodnie z kolejnymi etapami realizacji umowy — podkreśla elbląski notariusz. — Teraz klient będzie kupował konkretne mieszkanie, a nie, jak to bywało wcześnie, dziurę w ziemi — dodaje. 
Dziurę, dodajmy, często nawet nie wypełnioną fundamentami (nie mówiąc już o ścianach, czy dachu).

— Mający kłopoty finansowe deweloper ogłaszał upadłość, a klient zostawał bez mieszkania i pieniędzy. Teraz nawet w przypadku zapaści finansowej dewelopera, klient jest lepiej chroniony, gdyż dysponuje choćby wpisem w księdze wieczystej. Daje to gwarancję, że deweloper za pieniądze, jakie trafią na konto powiernicze, będzie mógł realizować wyłącznie tę określoną budowę, a nie, jak to bywało, łatać nimi dziury we wcześniejszych inwestycjach — mówi Paweł Zbucki.

W Elblągu, jak podkreśla nasz rozmówca, takich niepokojących sytuacji nie było. Nie brakowało ich jednak w innych miejscach w naszym kraju.
 Nowe prawo obowiązuje zaledwie kilka dni. Dlatego też elbląscy notariusze nie sporządzili jeszcze ani jednej obowiązującej według nowych przepisów umowy. Z pewnością jednak ich nie zabraknie.
Witold Chrzanowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama