Reklama

Zmorą jest praca "na czarno"

23/10/2012 10:47


— Najpoważniejszym problemem jest zatrudnianie pracowników "na czarno" tj. bez żadnej umowy bądź na podstawie umów cywilnoprawnych pomimo wykonywania pracy w warunkach stosunku pracy — uważa Eugeniusz Dąbrowski, szef Powiatowej Inspekcji Pracy w Elblągu, z którym rozmawia Witold Chrzanowski.

— Jak wygląda przestrzeganie praw pracowniczych w Elblągu i powiecie braniewskim?

— W porównaniu do innych regionów Polski nie jest najgorzej. Przedsiębiorcy budowlani z naszego regionu nie brali udziału w budowie autostrad, gdzie doszło do niewypłacalności wielu przedsiębiorstw, nie doszło też u nas w tym roku do likwidacji ani upadłości większego zakładu pracy. Występujące przypadki nieterminowego wypłacania wynagrodzeń za pracę dotyczą małych firm odzieżowych i stolarskich. 
Najpoważniejszym problemem jest zatrudnianie pracowników "na czarno" tj. bez żadnej umowy bądź na podstawie umów cywilnoprawnych pomimo wykonywania pracy w warunkach stosunku pracy. Nierzadko zdarza się też także że umowy cywilnoprawne są fikcyjne, to znaczy są wypisane przez pracodawcę i podpisane przez pracownika jedynie w celu okazania inspektorowi w przypadku kontroli. Mamy jednak na to sposób. Umowy takie nasi inspektorzy kserują i wysyłają do Urzędu Skarbowego w celu sprawdzenia czy od okazanych umów o dzieło zostanie odprowadzony należny podatek. W przypadku umów zleceń sprawdzamy natomiast, czy zostały one zgłoszone do ubezpieczenia społecznego. Zatrudnianie "na czarno" najczęściej występuje w małych firmach budowlanych i małych sklepach.

— Z jakimi problemami najczęściej zgłaszają się pracownicy do inspekcji?

— Najwięcej skarg dotyczy właśnie zatrudniania "na czarno", choć przeważnie pracownicy przychodzą do nas z taką skargą, gdy nie otrzymują wynagrodzenia bądź żegnają się z pracą. W ostatnich miesiącach coraz więcej mamy także interesantów skarżących się na zwolnienia z pracy. Kryzys, jak widać, dotarł i do Elbląga.
 Stosunkowo powszechną nieprawidłowością w małych firmach jest też "rejestrowanie" pracowników na minimalne wynagrodzenie a faktycznie wypłacanie wynagrodzenia w wyższej wysokości, tylko że nie ewidencjonowanej.

— Pracownikom to chyba specjalnie nie przeszkadza?

— Do czasu. Praktyka taka jest nie tylko niezgodna z prawem ale świadczy też o krótkowzroczności godzących się na nią pracowników. Bo jaką będą oni mieli w przyszłości emeryturę lub rentę? A co będzie, gdy zachorują, przecież pracodawca nie wyrówna im zasiłku chorobowego ani nawet wynagrodzenia za urlop. 
Coraz częściej jednak udaje się nam wykrywać takie nieprawidłowości.

— Z przestrzeganiem prawa pracy jest więc u nas lepiej niż kilka lat temu?

— Warunki pracy ulegają poprawie. Widać to choćby na budowach. Czy 20, a nawet 10 lat temu widział ktoś deski krawężnikowe na rusztowaniach, albo pracowników pracujących na dachu w szelkach? Teraz jest to reguła. To niewątpliwie efekt naszej działalności, i to nie tylko kontrolnej. Poza kontrolami przeprowadzamy bowiem również różne akcje prewencyjne - jak np. bezpłatne szkolenia dla pracodawców. Na szczególne podkreślenie zasługuje niewątpliwie fakt, że od dwóch lat nie zdarzył się na naszym terenie żaden śmiertelny wypadek w czasie pracy. Choć doszło w tym roku do trzech ciężkich wypadków, co jednak w porównaniu do lat ubiegłych jest zdecydowaną poprawą. 
Pracodawców wzorcowo wypełniających swoje obowiązki wobec pracowników typujemy do nagród Okręgowego i Głównego Inspektora Pracy. Kilka lat temu pierwsze miejsce w Polsce w konkursie "Pracodawca - organizator pracy bezpiecznej" uzyskał elbląski Browar, a w tym roku do tej nagrody wytypowaliśmy Elbląski Szpital Specjalistyczny (były szpital wojskowy).

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama