Reklama

Znajdźmy osobliwość Elbląga. "Wielka kajzerka ze schabowym?"

20/02/2012 21:54

Kajzerka ze schabowym, zatopiony galeon, a może dom czarodzieja lub replika osady Truso? Elbląg potrzebuje atrakcji, która przyciągnie do nas turystów z całego kraju. Coś na wzór Szymbarku, gdzie znajduje się dom stojący na dachu, czy najdłuższa deska na świecie - uważa radny Paweł Nieczuja-Ostrowski, który na ostatniej sesji zaproponował, żeby znaleźć osobliwość Elbląga.

— Turystyka jest jednym z tych elementów naszej lokalnej gospodarki, który dotychczas nie potrafił być należycie rozwijany — stwierdził radny Paweł Nieczuja-Ostrowski (Platforma Obywatelska). — Rozwój turystyki stymuluje rozwój innych sektorów gospodarki od transportu, rolnictwa przez kulturę i przemysł spożywczy po hotelarstwo. Musimy wykreować osobliwość (lub grupę osobliwości), która swoją wyjątkowością skłoni mijające Elbląg tysiące turystów do zatrzymania się w nim.

Radny nie ograniczył się jedynie do rzucenia pomysłu, ale zaproponował konkretne "osobliwości".
— Osobliwa konstrukcja, np. statek wbity w dno i sterczący rufą do góry, albo zatopiony galeon z wystającymi nad wodę masztami. Jesteśmy związani z wodą! Proszę równocześnie zadać sobie pytanie ile osób robi sobie zdjęcia pod najpiękniejszą kamienicą w Sopocie, a ile pod Krzywym Domkiem? — mówił radny. — „Osobliwy obyczaj”, np. smokonik lub galeonik, czyli lokalna wariacja na temat lajkonika z wykorzystaniem motywów galeonu „Smok”. Albo Dzień Czarodzieja, jedyny w Polsce, a korzystający z ciekawej elbląskiej legendy o czarodzieju Kiliarze. Warto byłoby do tego postawić dom czarodzieja Kiliara.

Nieczuja-Ostrowski zaproponował również „osobliwość kulinarna”. Wyjątkowym, elbląskim specjałem mógłby być elbląger, czyli wielka kajzerka ze schabowym.

Kolejną marką promocyjną mogłaby być replika osady Truso. Zrekonstruowane osady w kilku miejscach w kraju stanowią atrakcję turystyczną - dość wspomnieć o Biskupinie, czy wyspie Wolin.

Od lat władze miasta podkreślają wyjątkowo dogodne położenie Elbląga. Bliskość drogi nr 7, którą każdego roku przetacza się tysiące turystów, bliskość Trójmiasta, Malborka, Zalewu Wiślanego, Mierzei Wiślanej, Wysoczyzny Elbląskiej oraz granicy z obwodem kaliningradzkim. To wszystko sprawia, że nasze miasto stanowi doskonałą bazę wypadową. Tylko, że tego wzmożonego ruchu turystycznego jakoś nie widać.

Elbląg nie pełni roli bazy wypadkowej. Turyści omijają nasze miasto dosłownie szerokim łukiem - obwodnicą - nie wpadając do nas choćby przejazdem. Świadczą o tym wyniki badań przeprowadzonych podczas prac na Strategią promocji Elbląga. Większości zapytanych, nie miała żadnych skojarzeń z naszym miastem, niewielkiej grupie świtało coś o Kanale Elbląskim, osoby w wieku powyżej 25 lat kojarzyły miasto z browarem i marką EB. Czy ktoś ma wątpliwości, że potrzebujemy lokalnej osobliwości?

A co Państwa zdaniem mogłoby wyróżniać nasze miasto na tle kraju? Czekamy na opinie.
Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama