— Jestem emerytem, mam dużo wolnego czasu, a że mieszkam nad rzeczką to często spaceruję. Jednego dnia z koryta rzeki wystawały małe kości, chyba ludzkie — relacjonuje pan Edward z Pasłęka. — Widać, że były stare więc wziąłem je do worka i zaniosłem do domu. Leżą w moim garażu od dwóch miesięcy.
— Następnego dnia poszedłem trochę dalej i na górce zauważyłem kawałek damskiego buta — dodaje nasz Czytelnik. — Trochę tam pogrzebałem i znalazłem dwie kolejne kości, które przypominały ludzkie, a więc je również wziąłem ze sobą i zaniosłem do garażu. Kości nasz Czytelnik odnalazł niedaleko nowo wybudowanego pola golfowego. Oba miejsca dzieli zaledwie 300 metrów.Jakub Sawicki, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu
— Ten pan po znalezieniu takich kości powinien jak najszybciej zadzwonić na komisariat w Pasłęku. Opowiedzieć co i gdzie znalazł. Nie zostaną wyciągnięte wobec niego żadne konsekwencje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!