Reklama

Został pobity w drodze z pracy. Świadkowie twierdzili, że pobicia nie było

14/02/2012 14:27

Pięciu mieszkańców gminy Markusy zeznawało w sprawie pobicia, do którego jak twierdzili nie doszło. Policjanci udowodnili im, że kłamią. Za składanie fałszywych zeznań może grozić kara nawet do 3 lat więzienia.

10 października w jednej z miejscowości na terenie gminy Markusy wracający z pracy mężczyzna, będący w towarzystwie dwóch znajomych, został pobity przez innego mężczyznę. Powodem pobicia miał być zwrot długu.

— Pobity mężczyzna zgłosił się na policję i opowiedział o zdarzeniu. Wskazał także świadków, przy których to się stało. W toku postępowania do tej sprawy przesłuchano jako świadków pięć osób. Zeznały, że nie widziały pobicia. Co więcej, jedna z nich dała alibi sprawcy pobicia — relacjonuje mł. asp. Krzysztof Nowacki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Sprawca pobicia jeszcze tego samego dnia został zatrzymany przez policjantów z Gronowa, jednak jego stan zdrowia nie pozwolił na osadzenie go w policyjnym areszcie. Po przesłuchaniu został zwolniony.

Fałszywe zeznania nie pomogły mu jednak uniknąć konsekwencji. Sprawa została wyjaśniona.
— Sprawca pobicia poniósł już konsekwencje. A niewiarygodni świadkowie również odpowiedzą za swoje fałszywe zeznania przed sądem. Swoją wersję utrzymał do samego końca, gdy pozostała czwórka przyznała się, że wcześniej zeznawała nieprawdę — informuje mł. asp. Nowacki.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama