Reklama

Zostawił telefon w otwartym samochodzie. To nie mogło się dobrze skończyć

14/07/2011 10:38

Trzy przypadki zuchwałych kradzieży odnotowali w środę (13.07) elbląscy policjanci. — Nasze roztargnienie oraz nieuwaga stanowią poważną zachętę dla złodzieja — ostrzegają.

Do pierwszej kradzieży doszło we wtorek. Na policję zgłosił się pokrzywdzony pracownik firmy kurierskiej.
— Zostawił telefon komórkowy w otwartym samochodzie. Złodziej wykorzystał okazję i ukradł aparat o wartości 400 zł — mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Tego samego dnia do kradzieży doszło na ul. św. Ducha. W jednej z restauracji złodziej wykorzystał nieuwagę kobiety i ukradł z jej torebki dokumenty oraz klucze do mieszkania.

Ostatnie zdarzenie miało miejsce w środę (13 lipca) na popularnym „Pigalaku” przy ulicy 1 Maja w Elblągu. Tam nieznany jeszcze sprawca ukradł mężczyźnie telefon komórkowy o wartości 300 zł.

— Tego typu kradzieże zdarzają się już stosunkowo rzadko, lecz są wyjątkowo uciążliwe. Rzeczy giną głównie z kieszeni kurtek pozostawionych bez opieki, ze stolików barowych, szpitalnych szafek, podczas prowokowanego tłoku w środkach komunikacji zbiorowej, na basenach, w kinach — mówi Jakub Sawicki. — Najbardziej pospolite są kradzieże torebek damskich. Łupem złodziei padają się również pozostawiane na widocznym miejscu w samochodach wartościowe przedmioty typu telefon, radio lub wartościowa odzież oraz torby i bagaże. Często zdarza się, że wychodząc w pośpiechu z domu zapominamy zamknąć drzwi, co stanowi doskonałą okazję dla złodzieja.

Policjanci radzą: bądźmy czujni i ostrożni. Każdą chwilę naszej nieuwagi złodzieje potrafią bezlitośnie wykorzystać.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama