Reklama

10 zł miesięcznie od mieszkania na spłatę długów sąsiada

08/05/2011 22:10

Mieszkańcy ze wspólnoty przy ulicy Trybunalskiej w Elblągu mieli spłacać dług sąsiada, którzy od prawie dwóch lat nie płaci czynszu. — Nie możemy się na to zgodzić, to jakiś absurd — denerwowali się lokatorzy.

Sprawa "wypłynęła", gdy mieszkańcy otrzymali szczegółowe rozliczenie nowej opłaty za czynsz.
— Zastanowiła mnie ostatnia pozycja - 10 zł na spłatę bieżących zobowiązań — mówi Grażyna Buczko, mieszkanka budynku. — Postanowiłam sprawdzić, za co tak naprawdę mam płacić. Dobrze, że się tym zainteresowałam. Okazało się, że mamy w ten sposób spłacać dług jednego z lokatorów.

Większość lokatorów zaprotestowała, przeciwko takiemu rozwiązaniu.
— Ludzie starzy, chorzy płacą swoje i jeszcze muszą płacić za człowieka, który ma sklep — denerwuje się Zygmunt Misterka, jeden z najstarszych mieszkańców budynku. — Wziął podobno kredyt na mieszkanie, na samochód, a teraz my mamy za niego płacić. Ja nie zamierzam tego robić.

Podobnego zdania jest większość mieszkańców wspólnoty. Nie przekonuje ich nawet tłumaczenie zarządcy nieruchomości, że taką decyzję podjęli na zebraniu wspólnoty oni sami jako właściciele mieszkań.
— To oni zadecydowali, że mogą ponosić koszt w wysokości tych 10 zł miesięcznie, na rzecz zadłużenia, które w tej chwili największe jest w Elbląskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej — twierdzi Bernard Woźny, zarządca wspólnoty przy ulicy Trybunalskiej. — To jest wspólnota mieszkaniowa i większość lokatorów ponosi odpowiedzialność także za tego mieszkańca, który czynszu nie płaci.

Niewielu lokatorów uczestniczy w zebraniach wspólnoty mieszkaniowej. Także i na tym, na którym podjęto kontrowersyjną decyzję była ich garstka.
— Starzy, chorzy ludzie, którzy leżą w łóżkach, nie chodzą na te zebrania — wyjaśnia Misterka. — Reprezentowała nas jedna osoba i to ten pan podpisał się pod takim rozwiązaniem bez naszej zgody.

Na ostatnim zebraniu wspólnoty (w ubiegłym tygodniu - red.) było wyjątkowo wielu lokatorów. W jego trakcie podjęto kolejną uchwałę. Anulowano kontrowersyjną, poprzednią uchwałę w sprawie spłaty zadłużenia niewypłacalnego sąsiada.
— O to nam chodziło — twierdzi Grażyna Buczko. — Płacimy regularnie czynsz. Nie chcemy płacić za kogoś, kto od momentu wprowadzenia się do naszego budynku, tego nie robi.

— Gdyby tak się stało byłby, to bardzo zły przykład — dodaje Krzysztof Madurski, lokator budynku. — Nie chcemy pokazywać innym lokatorom, że też mogą bezkarnie nie płacić czynszu, bo pozostali mieszkańcy i tak spłaca ich zadłużenie.

Zarządca nieruchomości przypomina jednak, że dług pozostał i nie ma pewności czy uda się odzyskać pieniądze.
— Można zlicytować mieszkanie, założyć sprawę sądową, wydać pieniądze — mówi Woźny. — Trzeba jednak uwzględnić to, że wspólnota byłaby kolejnym wierzycielem wobec tego pana. Hipoteka mieszkania obciążona jest kredytem. Więc nikłe są szanse, że wygrana sprawa licytacji pozwoli uzyskać jakieś środki.

Prawdopodobnie więc dług i tak spadnie na barki pozostałych mieszkańców budynku przy ul. Trybunalskiej.
Zadłużony lokator nie chce się wypowiadać na ten temat.
naj

Bernard Woźny, zarządca nieruchomości
- W przypadku wspólnoty, zadłużenie jednego lokatora, rozkłada się na wszystkich mieszkańców. Takie są zasady funkcjonowania wspólnot. W tym konkretnym przypadku uważam, że spłata długu w 10 zł miesięcznie byłaby najlepszym rozwiązaniem. Sprawa zadłużonego lokatora trafiła oczywiście do sądu. W tej chwili, to komornik zajmuje się ściągnięciem zadłużenia, to jednak może potrwać.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama