Reklama

3500 złotych za miejsce. "Przecież nas stąd nie wyrzucą"

27/04/2011 20:52

Do prawie 35OO złotych wzrósł koszt utrzymania jednego mieszkańca Domu Pomocy Społecznej "Niezapominajka". Podwyżka wzbudziła zaniepokojenie podopiecznych domu i ich rodzin. Nic dziwnego, w niektórych przypadkach, kwota ta nawet kilkakrotnie przerasta miesięczne dochód lokatorów "Niezapominajki".

Dom Pomocy Społecznej "Niezapominajka", po niemal dwuletniej przerwie, od listopada ubiegłego roku na nowo zaczął przyjmować podopiecznych. Placówka przeszła wcześniej przebudowę i została dostosowana do standardów.

Od 1 kwietnia tego roku, decyzją prezydenta Elbląga, zmienił się również średni miesięczny koszt utrzymania mieszkańca placówki. Wzrósł do 3405 zł. Władze miasta, przekonują, że w żaden sposób nie jest to związane z komercjalizacją placówki, a sposób wyliczania kosztów wynika z Ustawy o Pomocy Społecznej.
— Ustawa ta reguluje również to, kto ponosi koszty pobytu mieszkańca w DPS jeśli nie może być to rodzina. W przypadku mieszkańca Elbląga koszty pokrywa samorząd elbląski — mówi Kamil Czyżak z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Elblągu.

Podwyżka nie powinna być zaskoczeniem, bo koszt utrzymania nie zmienił się tu od 2008 r.
— Od tego czasu do kwietnia obowiązywała kwota ustalana jeszcze przed standaryzacją, gdy istniał tylko jeden budynek z 106 miejscami — przyznaje Marek Gulda, dyrektor DPS "Niezapominajka". — Dziś mamy 135 miejsc i drugi budynek.

Dotychczas średni koszt utrzymania mieszkańca wynosił 2130 zł. Na jego opłatę pobierano 70 procent dochodów podopiecznych placówki. Spora podwyżka wzbudziła zaniepokojenie niektórych osób, które współfinansują pobyt członków rodziny w "Niezapominajce". Ci boją się, że nie będzie ich stać na taki wydatek.

— Kryterium przyjęcia do domu nie są finanse — zapewnia Gulda. — Jeżeli ktoś próbuje powiedzieć, że przyjęliśmy komercyjne kryteria, to jest to po prostu nieprawda. Nie mamy sztywnych ram według, których dobieramy mieszkańców. Dopiero, gdy zapada decyzja, że dana osoba zostaje do nas zakwalifikowana, poruszana jest kwestia finansowana ich pobytu u nas. Mamy przecież dużą grupę mieszkańców, którzy nigdy nie wypracowali emerytury i mają tylko zasiłek w wysokości 300 zł, a przebywają tu od lat.

Większość mieszkańców "Niezpominajki" stanowią osoby w podeszłym wieku, schorowane. W myśl ustawy, jeśli 70 proc. z dochodu mieszkańca nie starcza na pokrycie opłaty, resztę dopłaca rodzina. Jeśli podopieczny jej nie mam lub rodziny nie stać na taki wydatek, obowiązek ten spada na samorząd. Nic więc dziwnego, że lokatorzy DPS, nie przejmują się podwyżką, ale cieszą się, że znaleźli dom i fachową opiekę.

Pytane o drastyczną podwyżkę pani Irena, jedna z pensjonariuszek, tylko wzrusza ramionami.
— Ja i tak mam taką rentę, że nie stać mnie było na całą opłatę, więc i teraz stać nie będzie — twierdzi. — Całe życie przepracowałam w transporcie. Zdarzało się, że i ciężary na kolei dźwigałam. No, ale wtedy inne czasy były i inne płace. Przecież teraz nie wyrzucą mnie stąd za to, że tych 3 tysięcy nie mam.

Podopieczni raczej nie mają powodów do obaw. Teraz to lokalny samorząd powinien zacząć się zastanawiać, w jaki sposób pokryje dodatkowe koszty.
— Podwyżka jest znacznym obciążeniem dla samorządu, ale oczywiście miasto przejęło na siebie ten obowiązek — przyznaje Czyżak. — DPS „Niezapominajka” jest miejscem, które musi istnieć i funkcjonować na odpowiednim poziomie.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama