Pewna 87-letnia elblążanka odebrała telefon stacjonarny od kobiety podającej się za córkę kuzynki. Kobieta poprosiła ją o wsparcie w wysokości… 180 tysięcy złotych.
Sytuacja miała miejsce w czwartek 7 września w Elblągu. Starsza pani z odebrała telefon, w którym usłyszała kobiecy głos. Rozmówczyni podała się za córkę kuzynki. Płakała. Tłumaczyła jej, że na przejściu dla pieszych potrąciła samochodem kobietę w ciąży. Następnie rozmówczyni miała przekazać telefon „policjantce”, a ta wypytała 87-latkę o posiadane w mieszkaniu kosztowności.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!