— Klienci, aby do nas wjechać muszą łamać przepisy. Wszystko przez niedorzeczny zakaz skrętu w lewo — skarżą się przedsiębiorcy z ulicy Warszawskiej 135. — Klienci i dostawcy klną, a my tracimy pieniądze. Dalej tak być nie może — denerwuje się Dariusz Urbański, dyrektor ds. technicznych mieszczącej się przy ulicy Warszawskiej firmy Elzambud.
— Gdyby chcieli skorzystać ze swojego wjazdu, musieliby łamać przepisy: przejechać podwójną linię ciągłą i wydzielony pas dla samochodów wjeżdżających na Węzeł Wschód. — To jest jakaś parodia! Przepisowo, żeby do nas wjechać trzeba najpierw wyjechać z miasta i zawrócić — mówią przedstawiciele trzech firm z ulicy Warszawskiej 135.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!