Reklama

Basen przy Spacerowej do likwidacji. Powstanie Aquapark?

04/06/2012 11:09

To już pewne. Kąpielisko miejskie nie zostanie w tym sezonie otwarte. Nie zostanie otwarte także w przyszłym roku. Basen przy ulicy Spacerowej przechodzi ostatecznie do historii. Na remont zaniedbanego przez dziesięciolecia obiektu potrzebne by były miliony złotych.

Oficjalnie o zamknięciu kąpieliska dyrekcja Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, zawiadującego tym obiektem, ma poinformować na konferencji prasowej w najbliższą środę, 6 czerwca. My dowiedzieliśmy się o tym wcześniej.

— Przecież pan się z pewnością domyśla, co dalej będzie. Kąpielisko nie będzie otwarte ani w tym, ani w następnym roku — powiedział naszemu reporterowi Marek Wnuk, dyrektor elbląskiego MOSiR-u.

Nie zostanie otwarte także w 2014. Wtedy jednak ma się rozpocząć budowa aquaparku. Ma on zająć całość terenu obecnego kąpieliska oraz przyległe doń ogródki działkowe - łącznie około 8,5 ha.

Aquapark ma być supernowoczesnym obiektem kąpielowym z bogatą infrastrukturą. Poza kompleksem pływalni będą tam też brodziki, wanny z hydromasażem, hotel, restauracje, kawiarnie, małe centrum handlowe.
 Kiedy będziemy mogli skorzystać z tych wszystkich atrakcji?

Trudno jest określić termin zakończenia inwestycji, gdy jeszcze nie wiadomo dokładnie kiedy zostanie wbita pierwsza łopata. Do czasu jej wbicia trzeba jeszcze: zakończyć negocjacje z potencjalnymi inwestorami (do końca tego roku), a także przygotować dokumentację projektową (to może zająć cały przyszły rok).

Kiedy wykąpiemy się w aquaparku trudno więc powiedzieć. Wiadomo jednak, że będziemy mogli to uczynić bez obawy nabawienia się jakiejś skórnej przypadłości. Tego niestety nie gwarantowało kąpielisko miejskie.
 Stan obiektu od lat budził niepokój sanepidu. W zeszłym roku gwałtowny zakwit sinic spowodował zamknięcie kąpieliska. I tak już zostanie.

— W przypadku napełnienia niecki wodą, sinice mogłyby znów pojawić — mówi Marek Jarosz, dyrektor Powiatowej stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. — A te glony są bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia ludzkiego. Mogą powodować silne reakcje uczuleniowe, a u osób szczególnie wrażliwych może dojść nawet do wstrząsu toksycznego — ostrzega.

Marek Jarosz podkreśla, że pracownicy kąpieliska przez lata starali się bardzo by obiekt był czynny w sezonie letnim, ale trudno wymagać od nich cudów.
 — To obiekt przedwojenny, w którym czas jakby się zatrzymał. Od kilkudziesięciu lat praktycznie nic się tu nie zmieniło. Nie dokonywano żadnych większych prac, czy remontów — podkreśla szef sanepidu.

Kąpielisko się nie zmieniało. Zmieniało się natomiast jego otoczenie - na niekorzyść. Z roku na rok obniża się poziom w zasilającej obiekt rzeczce Kumieli. Ma to niekorzystny wpływ na jakość wody, która trafia do niecki kąpieliska - często jest ona brudna. I na niewiele zdaje się tu jej oczyszczanie. Zbiornik szybko się nagrzewa, co stanowi wspaniałą pożywkę dla rozmaitych szkodliwych mikroorganizmów.

Ale nie tylko wody można obawiać się na kąpielisku. Sporo do życzenia przedstawia też stan infrastruktury technicznej - w tym zaplecza sanitarnego. Obrazu nędzy i rozpaczy, przynajmniej w opinii wielu elblążan, dopełnia stan niecki.


— W pierwszej części płyty są tak śliskie od glonów i rozmaitych narośli, że bardzo łatwo upaść. A w dalszej, za mostkiem dzielącym basen na dwie części, płyty są popękane. Można tu skręcić nogę, albo się pokaleczyć — powiedział nam dwa lata temu (w ostatnim jak się okazuje sezonie kąpieliska) mężczyzna, którego spotkaliśmy na ulicy Spacerowej.

By przywrócić kąpielisko miejskie do minionej świetności (z lat 30. ubiegłego wieku) trzeba by wydać kilka milionów złotych. Byłyby to pieniądze wyrzucone w błoto, biorąc pod uwagę, że w mieście ma powstać aquapark.

Gdzie jednak mają kąpać się elblążanie do czasu powstania tego obiektu? Niektórzy uważali, że rozwiązaniem byłoby otwarcie krytego basenu przy ulicy Robotniczej - zamykanego na czas wakacji. Obiekt ten jednak nie wchodzi w grę. Powodem są m.in. urlopy, które pracownicy pływalni mogą wziąć praktycznie jedynie w okresie wakacji.

— Przez pozostałą część roku pracują przez siedem dni w tygodniu — mówi Jerzy Müller, kierownik pływalni. 
Tę trudność udałoby się może jednak jakoś obejść. Drugiej jednak - rozpoczętego w maju remontu stacji uzdatniania wody - obejść już nie można.

Basen przy Robotniczej może będzie uruchomiony w przyszłoroczne wakacje. Co jednak mają robić w czasie tego lata spragnieni wypoczynku nad wodą (i w wodzie) elblążanie?

— Mamy program zastępczy — zapewnia Marek Wnuk, dyrektor MOSiR-u. — Elblążanie zostaną zaproszeni na zajęcia do przystani wodnych, bezpłatne — podkreśla.

Najprawdopodobniej elblążanie będą mogli skorzystać też z darmowych przejazdów do leżących nad Zalewem Wiślanym Kadyn. Więcej szczegółów poznamy w trakcie środowej konferencji.
Witold Chrzanowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama