Reklama

Bez bramek z liderem. Olimpia Elbląg - Wisła Płock 0:0

24/04/2013 08:05

Piłkarze Olimpii Elbląg zremisowali w środę z prowadzącą w tabeli Wisłą Płock 0:0. Obie drużyny zachowały miano jeszcze niepokonanych w tej rundzie.

Zmierzająca do I ligi Wisła Płock przyjechała do Elbląga, by przerwać serię meczów gospodarzy bez porażki. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów, a goście nie kryli swojego rozczarowania tym rezultatem. I chyba najwięcej pretensji o to mieli do... piłkarzy Olimpii. 

— Nie pamiętam, kiedy ostatnio grałem z tak defensywnie grającą drużyną — mówił na konferencji prasowej trener Wisły Marcin Kaczmarek. — Cel uświęca środki, Olimpia broniła się całą jedenastką na swojej połowie. Biorąc pod uwagę jeszcze stan boiska, to trudno nam było stworzyć w ataku pozycyjnym jakieś bardzo dobre sytuacje. Trudno było o płynną grę, stąd wynik 0:0, najgorszy dla kibiców — dodał.


I trudno było się nie zgodzić z tą opinią. Olimpia w pierwszej połowie tylko koncentrowała swoje działania na tym, żeby nie stracić bramki. Pierwszy poważniejszy rajd na połowę gości miał miejsce dopiero po pół godzinie gry. Osamotniony z przodu Krzysztof Wierzba huknął z ok. 30 metrów w kierunku bramki Wisły, ale piłkę zablokował obrońca gości.


Dłużej przy piłce w tym czasie utrzymywali się piłkarze z Płocka. Niewiele jednak z tego wynikało. Lider szukał okazji do zdobycia bramki m.in. w strzałach z dystansu - tu pewnie jednak spisywał się między słupkami elbląskiej bramki Aleksiej Rogaczow.


Najwięcej szczęścia Olimpia miała zaraz na początku drugiej połowy. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową strzelał Paweł Magdoń i piłka odbiła się od poprzeczki. Jeszcze dobijał Bartłomiej Sielewski, ale na miejscu był bramkarz.


Dopiero w ostatnich 20 minutach elblążanie zaczęli coraz częściej zapuszczać się pod bramkę rywali. Dużo niepokoju w szeregach gości siały zwłaszcza rajdy Tomasza Skokowskiego lewą stroną boiska. Na kwadrans przed końcem po rzucie rożnym Kamil Graczyk głową zgrał piłkę wzdłuż bramki i w zamieszaniu w polu karnym najwięcej przytomności zachowali goście wybijając piłkę. 


— Dużo oglądałem, jak grała Wisła Płock. Wiedzieliśmy, że wszystkie piłki będą grane górą na wysokich zawodników, praktycznie koszykarzy — podsumował trener elblążan Oleg Raduszko. — Trzeba jeszcze zauważyć, że gramy piąty mecz w cyklu środa-sobota. Dlatego w pierwszej połowie specjalnie oddaliśmy inicjatywę, w drugiej trochę nam nie starczyło sił, żeby zdobyć bramkę.
AKT

Tak relacjonowaliśmy ten mecz na żywo
[live]181[/live]

Wkrótce film

Olimpia Elbląg
 - Wisła Płock 
0:0
sędziował: Martynowicz (Gryfino); żółte kartki: Skokowski (Olimpia), Grudzień (Wisła); widzów: ok. 1000 

Olimpia: Rogaczow — Lewandowski, Broniarek, Ichim, Kołosow, Skokowski, Wierzba (79 Kopycki), Ressel, Pietrewicz, Sedlewski, Graczyk (89 Molga)
Wisła: Szczepankiewicz - Nadolski, Magdoń, Radić, Mysona, Góralski (86 Kalista), Burkhardt (80 Sekulski), Janus, Hiszpański (69 Grudzień), Dziedzic (61 Krzywicki), Sielewski




Wyniki 25. kolejki spotkań[football]60,25[/football]
[gallery=4]42719[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama