Reklama

Bez łazienki i z grzybem aż do parapetów

15/09/2010 16:56



Układ odpornościowy Tamarki jest bardzo osłabiony, był nawet czas, że razem z synem chodziliśmy w domu w maseczkach. Córka w styczniu skończy 6 lat, niestety lekarze nie dają gwarancji, że choroba nie wróci — mówi Wioletta Walendykiewicz. Dlatego pani Wioletta stara się o zamianę mieszkania na większe, z taką prośbą zwróciła się do władz miasta.




Na początku września kobieta otrzymała propozycję obejrzenia mieszkania do zamiany.

— Po tym, co zobaczyłam przepłakałam pół nocy — mówi drżącym głosem pani Wioletta. — Miasto zaproponowało mi zagrzybiony lokal. Już od samego wejścia do mieszkania poczułam smród wilgoci, a grzyb na ścianach sięgał aż do parapetów. Dla osób, które nie płacą rachunków za mieszkanie wybudowano nowy budynek w którym są wykafelkowane łazienki, a choremu dziecku proponuje się coś takiego?

Składając podanie pani Wioletta dołączyła zaświadczenia od lekarzy, że córka jest chora na białaczkę i zamiana mieszkania jest potrzebna, by zminimalizować ryzyko infekcji. Jak widać dołączenie zaświadczenie od lekarzy na niewiele się zdało.

— Pani Walendykiewicz otrzymała pierwszą propozycję obejrzenia lokalu do zamiany — mówi Zbigniew Musiejuk, kierownik referatu Wydziału Mienia Komunalnego i Spraw Mieszkaniowych Urzędu Miejskiego w Elblągu — Wskazany lokal pochodzi z odzysku i do chwili znalezienia nowego najemcy nie będzie remontowany przez ZBK. 

Jak dodaje Zbigniew Musiejuk odzysk lokali trzypokojowych jest znikomy. Na przydział mieszkań oczekują rodziny wielodzietne, w tym również z osobami niepełnosprawnymi, które obecnie zajmują lokale o obniżonych standardach bez łazienki, z ogrzewaniem piecowym.


sw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama