Reklama

Bez toalety, centralnego ogrzewania... Są jeszcze takie mieszkania

17/07/2017 11:35

Wspólne toalety na klatkach schodowych, a nawet wychodki poza budynkiem, brak centralnego ogrzewania, cieknące dachy, zaniedbane klatki schodowe - w takich warunkach nadal mieszka cześć elblążan, którzy wynajmują od miasta czynszówki, czyli lokale komunalne.

Stanem technicznym takich lokali zainteresowała się radna Maria Kosecka (niezrzeszona). To na jej prośbę prezydent Witold Wróblewski przygotował na czerwcową sesję informację na ten temat.

Analiza dokumentu nie napawa optymizmem.
— Nadal 570 lokali, czyli 10 procent ogółu, posiada toaletę poza mieszkaniem, a 23 lokale poza budynkiem mieszkalnym. To powód do wstydu dla nasz wszystkich. Kolejnym niechlubnym zestawieniem jest ilość budynków podłączonych do miejskiej sieci ciepłowniczej. Na łączną ilość 203 budynków mieszkalnych tylko 12 z nich posiada takie podłączenie. To tylko niecałe 6 proc. ogółu. W dobie walki o czyste środowisko i likwidacji kopcących kominów ten wynik jest dramatyczny — mówiła podczas sesji radna Kosecka.

Podstawowym problemem komunalnego zasobu mieszkaniowego jest niedoinwestowanie w zakresie wykonywania prac remontowych oraz olbrzymie zaległości czynszowe lokatorów sięgające łącznie z odsetkami ok. 60 mln zł. Choć Zarząd Budynków Komunalnych, który administruje miejskim zasobem komunalnym wskazuje, że każdego roku przeznaczane są środki na doraźne remonty i naprawy tych budynków.

— Na przełomie lat 2014-2016 na bieżące remonty została wydatkowana kwota prawie 0,5 mln zł. Dodatkowo corocznie są przeznaczane środki finansowe na bieżące utrzymanie zasobu komunalnego i za ostatnie 3 lata jest to kwota na poziomie 2,3 mln zł — mówił Artur Adamczuk, dyrektor ZBK. — Zdajemy sobie sprawę z tego, że stan zasobu komunalnego to budownictwo przedwojenne, stąd też miasto podejmuje działania polegające na tym, aby tę substancję rewitalizować z jednoczesnym nowym budownictwem, tak jak to miało miejsce przy ul. Obrońców Pokoju, gdzie powstało 90 mieszkań komunalnych.

Radna Kosecka uważa, że remedium na te problemy może być przystąpienie miasta do rządowego programu Mieszkanie Plus.
— Lokale komunalne znajdują się delikatnie mówiąc w nie najlepszym stanie technicznym, wymagane są modernizacje poprawiające ich standard. Trzeba by przeprowadzić pogłębioną analizę zasadności tych nakładów i określić na nowo politykę mieszkaniową w Elblągu. Okazją może być przystąpienie do rządowego programu Mieszkanie Plus i w mojej ocenie może to być panaceum na kłopoty mieszkaniowe elblążan — dodaje radna.

Niewykluczone, że pomysł ten uda się zrealizować. Jak tłumaczył dyrektor Adamczuk, na początku roku pod egidą wiceprezydenta Janusza Nowaka w tej sprawie odbyło się spotkanie urzędników z elbląskiego ratusza, przedstawicieli Towarzystwa Budownictwa Społecznego oraz Banku Gospodarstwa Krajowego, gdzie zostały określone wstępne lokalizacje takich mieszkań, m.in. na ul. Mielczarskiego.

— Czekamy na wyliczenia dotyczące wysokości stawki czynszu, która miałaby obowiązywać przyszłych najemców tych budynków. Ze wstępnych informacji byłaby to stawki na poziomie 10-11 zł od metra kwadratowego, a to stawka przy elbląskich realiach dość wysoka — nie ukrywał dyr. Adamczuk.

Po wakacjach radni mają raz jeszcze wrócić do debaty nad zasobem komunalnym miasta.
as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama