Reklama

Bruno Schmialek. Rzeźbiarz i malarz ludzi opuszczonych

27/03/2015 14:32

Do Elbląga przybył latem 1923 r. Tu został zatrudniony jako nauczyciel rysunków, rzeźby i malarstwa w Gimnazjum Państwowym, obecnie II Liceum Ogólnokształcące. Podczas pobytu w Elblągu stworzył wiele drzeworytów i namalował cały szereg obrazów.

Elbląskie zbiory muzealne i archiwalia zostały przeniesione w ostatnim czasie z zamku Wolbeck na przedmieściu Münster do leżącego niedaleko miasteczka Warendorf. W zbiorach tych znajdują się także niektóre prace Bruno Schmialka, który ważny okres w swoim życiu spędził w Elblągu.
O jego drzeworytach już w latach międzywojennych mówiono, że były przesiąknięte bezbrzeżną empatią do ciężkiej ludzkiej pracy, do biednych i opuszczonych. Ich tematyka obejmowała szerokie spektrum litości, ubóstwa, opuszczenia i cierpienia. Bruno Schmialek pokazywał ludzkie namiętności począwszy od graczy, alkoholików, Madonnę, spowiadających się i kpiarzy. Obrazował dobro i zło, władzę, cierpienie, ciszę, oddanie i beznadziejność. Przedstawiał prawdziwe, codzienne życie prostych ludzi, ze wszystkimi ich troskami i radościami (narodziny, choroba, śmierć, pobożność). Jego prace zawierały też akcenty satyryczne graniczące z wypowiedzią polityczną. [piano]
Bruno Schmialek urodził się 5.10.1888 w Łaziskach, powiat Pszczyna, na Górnym Śląsku. Był najstarszym dzieckiem Jakuba, który prowadził gospodę. Po ukończeniu szkoły powszechnej i studium przygotowawczego dla nauczycieli, tzw. preparandy, został nauczycielem w Tarnowskich Górach. Jego życie i doświadczenia na „biało-czarnym Śląsku” wywarły osobliwe piętno w jego twórczości, czego emanacją były już go pierwsze rzeźby i obrazy olejne. Wziął udział w I wojnie światowej, jednak po trzech latach został zwolniony do cywila z powodu choroby. Wrócił do Tarnowskich Gór, by kontynuować pracę w zawodzie nauczyciela. Po wojnie, ta część Śląska, gdzie mieszkał i pracował, znalazła się w granicach Polski, został zwolniony z pracy. Udał się więc do Wrocławia, gdzie studiował na tamtejszej Akademii Sztuki. Jego nauczycielem był znany architekt okresu secesji prof. August Endell, a zwłaszcza ekspresjonista Otto Müller – liryk i romantyk wśród założycieli grupy artystycznej „Mosty” (Brücke-Künstler). Był z nim zaprzyjaźniony i w jego atelier w ciągu dwóch lat stworzył wiele prac, głównie rzeźby. Egzamin zdał z wyróżnieniem i latem 1923 r. przybył do Elbląga, gdzie został zatrudniony jako nauczyciel rysunków, rzeźby i malarstwa w Gimnazjum Państwowym (obecnie II LO). W Elblągu ożenił się. Zadebiutował z pierwszą wystawą swoich prac w grudniu 1924 r. w Bytomiu. Na tym wernisażu zaprezentował akwarele z motywami Zalewu Wiślanego, średniowiecznych zakątków Starego Miasta w Elblągu, jego przedproży, zaułków oraz szczytów kamienic. Najbardziej znanym obrazem z „elbląskiego okresu” była akwarela „Widok z poziomu Muzeum Elbląskiego w stronę kościoła Najświętszej Marii Panny”. Namalował też portret elbląskiego profesora gimnazjalnego Maksymiliana Meyera. Stworzył wiele prac o tematyce żuławskiej. Rzeźby i akwarele Bruno Schmialka zwracają dużą uwagę, jaką poświęcał sprawom socjalnym. Zauważalne są na nich wpływy tak znanych artystów jak norweskiego malarza i grafika Edwarda Muncha (Trwoga), Ernsta Ludwika Kirchnera i Ludwika Meidnera (Mówca).
W następnych latach Bruno Schmialek zarzucił swój wczesny impresjonizm i zaczął inaczej kształtować tło swoich prac, które wcześniej było neutralne. Poprzez grę światła uwolnił podstawowe tło od czerni i bieli. Można powiedzieć, że początkiem tego nowego okresu w jego twórczości była praca „Wschodnia wieś”, którą zaprezentował na wystawie dział sztuki we Wrocławiu w 1928 r. Dzieło to zdradza dużo dynamiki i artystycznej indywidualności autora oraz jego uważnej obserwacji psychologicznej z elementami romantyki.
Przedwojenny dyrektor elbląskiego muzeum prof. Bruno Ehrlich napisał swego czasu, że ten kto chce zrozumieć mentalność niemieckich ziem wschodnich musi poznać twórczość B. Schmialka, który „bardzo szybko odnalazł się we wschodniopruskich warunkach”.
B. Schmialek został w 1928 r. profesorem w elbląskiej Akademii Pedagogicznej, późniejszej Wyższej Szkoły Kształcenia Nauczycieli. W czasie swego pobytu w Elblągu stworzył wiele drzeworytów i namalował cały szereg obrazów. W 1930 r. został powołany do Bytomia, gdzie został profesorem na tamtejszej Akademii Pedagogicznej. Tutaj powstało jego osiem ilustracji do powieści „Łagodna” F. Dostojewskiego oraz ilustracje do powieści „Wschodni wiatr” (Ostwind) pochodzącego spod Raciborza śląskiego pisarza Augusta Scholtisa. Jego ostatnią ponadregionalną wystawą była ta z wiosny 1934 r. w Berlinie. Później miał spore problemy z nazistami z powodu swojej działalności artystycznej oraz kontaktów i korespondencji z austriackim działaczem socjaldemokratycznym dr Friedrichem Adlerem. W konsekwencji jego dziesięć drzeworytów zostało wystawionych w 1936 r. w Monachium na wystawie „Sztuka zdegenerowana” i następnie publicznie spalonych. Podobnie stało się we Wrocławiu z jego rzeźbą „Łagodna” B. Schmialek tworzył jednak dalej, ale już nie upubliczniał swoich prac. Ich tematyka nawiązywała do krajobrazów z dzieciństwa, motywów z Beskidów i Sudetów. Naliczono, że przed 1945 r. stworzył ponad 500 różnego rodzaju dzieł. Niestety, artysta utracił cały swój dotychczasowy dorobek w 1945 roku, kiedy to musiał uciekać przed nadchodzącą Armią Czerwoną. Ponieważ niechętnie sprzedawał swe dzieła i miał je prawie wszystkie w swoim posiadaniu, strata była tym większa. Po opuszczeniu Bytomia zamieszkał w Erlangen, gdzie utrzymywał siebie i rodzinę (syn Martin) z malarstwa i ze sprzedaży swoich akwareli. Dopiero w 1947 r. zdobył pracę jako nauczyciel w szkole średniej w Norymberdze i tam pracował aż do przejścia na emeryturę w 1952 r. W powojennej tematyce swoich prac wracał m.in. do elbląskich i żuławskich krajobrazów. I nic dziwnego, że w jego twórczości pojawiły się znów tematy liryczne i romantyczne „stare twarze w połączeniu z ulubionymi drzewami, czyli rosochatą wierzbą i sosną z jej korą pokrytą bliznami” – i to zarówno w rzeźbie jak i obrazach. Z jego prac przebija też duża nostalgia a jednocześnie uczucie osamotnienia oraz izolacji z powodu wieku. Ostatnie lata życia spędził w Erlangen. W marcu 1962 r. miał zawał. Zmarł na apopleksję 12.8.1963 r. Pochowany został w grobie rodzinnym na cmentarzu w Berlinie - Wannsee.
Prace Bruno Schmialka można dzisiaj oglądać m.in. we wspomnianym już Warendorfie, w Norymberdze, Elblągu, Wrocławiu, Gdańsku, Bytomiu, Gliwicach, w Dessau, Brunszwiku i Recklinghausen.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama