Reklama

Brygida Gawron, kobieta z pociągiem do pociągów

10/11/2016 15:00

16 lat temu przeprowadziła się ze Szwajcarii do Elbląga. Początki życia w naszym kraju nie należał do łatwych, ale pokochała Elbląg i Żuławy tak bardzo, że dzisiaj oprowadza po tych miejscach turystów i uwiecznia je na obrazach.

Brygida Gawron-Strazzer urodziła się i wychowała w Szwajcarii. Do naszego kraju trafiła za sprawą... miłości.

— Zakochałam się i wyszłam za mąż za Polaka — opowiada. — Początki elbląskiego życia nie były proste. 
Ale podejrzewam, że wszędzie łatwo by nie było. Kiedy jesteś nowy, nikogo nie znasz, nic nie rozumiesz, to nie może być łatwo. Ale miłość jest wszędzie taka sama i ludzie są wszędzie tak samo serdeczni. Dzisiaj Elbląga i Żuław nie zamieniłabym na żadne inne miejsca. Muszę mieć te szuwary i trzciny, wodę i stare drewniane domy — mówi.


Te miejsca pokochała tak mocno, że chce je pokazywać innym. Została przewodnikiem elbląskiego oddziału PTTK. Żeby zdać przewodnicki egzamin, musiała nauczyć się języka polskiego. Teraz Żuławy uwiecznia również na obrazach. Efekty jej twórczości można oglądać na wystawie, która została otwarta w bibliotece na Zawadzie (w Szkole Podstawowej nr 9 przy ul. Rodziny Nalazków).

— Malowałam już jako dziecko, skończyłam szkołę artystyczną Zürcher Hochschule der Künste. Zawsze jednak wiedziałem, że z tego nie będzie chleba, nawet van Gogh zaczął zarabiać dopiero po śmierci. Malarstwo pozostało więc moim hobby i pasją — mówi pani Brygida. 


Maluje głównie okolice Elbląga: pejzaże, zabytki, sceny z życia regionu. 

— Kocham Żuławy, szczególnie za to, że jest tu płasko, czyli odwrotnie niż w górzystej Szwajcarii. Zawsze koncentruję się na jednym temacie, a kiedy uznam, że jest już wyczerpany, szukam kolejnego. Teraz skupiłam się na malowaniu kolei, która jest moją olbrzymią pasją. Można powiedzieć, że mam pociąg do pociągów. Szwajcaria słynie nie tylko z czekolady. Odbywają się tam mistrzostwa w jeździe koleją i ze światowego rankingu wynika, że to właśnie Szwajcarzy ze wszystkich narodowości najwięcej jeżdżą koleją. Jednak tam nie zobaczy się już starych pociągów i lokomotyw, a w Polsce jeszcze można. Są też piękne dworce, wieże ciśnień, wiadukty. To wdzięczny temat dla malarza — mówi.


Przewodnikiem turystycznym jest od 10 lat.
— Trudno jest oprowadzać turystów po nieswoim kraju — przyznaje pani Brygida. — Wymagało to na początku cierpliwości i dużo nauki. Najpierw musiałam nauczyć się języka polskiego, żeby w ogóle móc ukończyć kurs przewodnicki. Musiałam też bardzo dużo czytać, by zdobyć wiedzę na temat regionu. Znam więc dobrze Warmię i Mazury, ale wszystko poza tym mogłoby równie dobrze znajdować się na Księżycu. Znam tylko ten wycinek Polski, ale trzeba pamiętać, że Warmia i Mazury są tak duże, jak niemiecka część Szwajcarii — mówi.


Zaprezentowane obrazy i grafiki w Filii nr 5 Biblioteki Elbląskiej to efekt ostatnich dwóch lat jej twórczości. Wystawę można oglądać do 2 grudnia w godzinach otwarcia biblioteki.
Anna Dawid


[gallery=4]91566[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama