Reklama

Był dumny, że skończył tę szkołę. Odsłonięto tablicę ku czci Macieja Płażyńskiego

20/05/2011 17:43

Elżbieta Płażyńska, żona tragicznie zmarłego pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. marszałka Macieja Płażyńskiego, odsłoniła dzisiaj (20.05) tablicę ku jego czci w holu Liceum Ogólnokształcącego w Pasłęku. Parlamentarzysta był uczniem szkoły - w latach 1972-1976.

— Dziękuję bardzo za upamiętnienie osoby mojego męża w murach jego dawnej szkoły. Był on zawsze dawny z tego, że skończył to liceum — powiedziała po odsłonięciu tablicy Elżbieta Płażyńska.

Uroczystość w Liceum Ogólnokształcącym im. Bohaterów Grunwaldu zgromadziła liczne rzesze pasłęczan, ale nie tylko. Była rodzina tragicznie zmarłego marszałka - poza żoną Elżbietą i córką Katarzyną, brat Wojciech z żoną Katarzyną, uczniowie szkoły, dawni przyjaciele i znajomi Macieja Płażyńskiego, przedstawiciele władz samorządowych - powiatu elbląskiego, Pasłęka, Młynar, gmin powiatu elbląskiego, politycy: senator Sławomir Sadowski (PiS), poseł Tadeusz Naguszewski (PO), poseł Witold Gintowt-Dziewałtowski.

O tragicznie zmarłym marszałku pamiętał też wojewoda warmińsko-mazurski, który nadesłał okolicznościowe pismo oraz obecny marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna, który nie mogąc być osobiście na uroczystości, także skierował list do jej uczestników.

"Nie jest łatwo pogodzić się z myślą, że Macieja Płażyńskiego nie ma już wśród nas" — napisał Schetyna.


Macieja Płażyńskiego wspominali również parlamentarzyści: Witold Gintowt-Dziewałtowski ("potrafiliśmy ze sobą rozmawiać i porozumieć się, mimo bardzo dużych różnic politycznych. W latach 1998-2001 był to najlepszy marszałek sejmu, jakiego mieliśmy. Dotąd nikt mu nie dorównał"), Tadeusz Naguszewski ("odszedł człowiek, którego spuścizna jest wszechogromna"), Sławomir Sadowski ("był prawdziwym mężem stanu, wzorowym obywatelem, troszczącym się o swą mała ojczyznę, a w polityce państwowej kierującym się polską racją stanu").


Najbardziej chwytające za serca było wspomnienie Stanisława Paździora, długoletniego, i obecnego, przewodniczącego Rady Miejskiej Pasłęka, a przed laty nauczyciela historii Macieja Płażyńskiego.

— O Macieju Płażyńskim można mówić tylko dobrze. Zachowywał i uczył się wzorowo. Zawsze, pełniąc już nawet najbardziej odpowiedzialne funkcje znajdował czas dla nas - pasłęczan. Jak mógł starał się także pomóc — mówił ze wzruszeniem emerytowany profesor pasłęckiego liceum. — Uważam, że ludzie z którymi współpracował w czasach opozycji w latach 80., a którzy dzisiaj znaczą bardzo dużo, jak premier Donald Tusk, zrobią wszystko, by wyjaśnić tragedię smoleńską — dodał Stanisław Paździor.


Wzruszenie dało się także usłyszeć w słowach Wiesława Śniecikowskiego, burmistrza Pasłęka.

— Pamiętał, gdzie się urodził i gdzie się uczył. Ziemia pasłęcka była mu bliską do końca — powiedział Wiesław Śniecikowski, burmistrz Pasłęka, który przekazał samorządowi szkolnemu i dyrektorowi liceum ostatni dar, jaki otrzymał od Macieja Płażyńskiego: dwa komplety ołówków z napisem "nie łamcie się".
wch

Pomysłodawca i fundatorzy

Pomysł upamiętnienia Macieja Płażyńskiego tablicą wyszedł od Macieja Romanowskiego, wicestarosty elbląskiego, który sam chodził do tej samej szkoły, co tragicznie zmarły w katastrofie smoleńskiej marszałek.
 Fundatorami tablicy są starosta Sławomir Jezierski, Wiesław Śniecikowski, burmistrz Pasłęka i Ryszard Zając, burmistrz Młynar.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama