Jest to sprawa z typu tych gdzie każda ze stron uważa, że ma rację. Rodzina poszkodowanego uważa, że karetka przyjechała bardzo późno, natomiast służby ratownicze twierdzą, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurami, a o jakimkolwiek spóźnieniu nie może być mowy. Kto ma rację, dziś trudno ocenić. Być może w ustaleniu prawdy pomogłoby więcej informacji z obu stron. I być może takich się doczekamy. Krzysztof Fedak, wydawca on-line
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!