Reklama

Cmentarze walczą z dłużnikami. Nieopłacone groby do likwidacji

04/11/2012 14:26





Jeśli do końca stycznia nie zostaną uregulowane należności za nieopłacone dotąd miejsca na cmentarzu, znajdujące się tam groby będą mogły zostać zlikwidowane. I nie będzie to dotyczyło tylko zaniedbanych miejsc pochówku.

Braniewo: tu 


"żółte karteczki" informują, że należności za zajęcie miejsca pochówku nie zostały uregulowane i że jeśli nie nastąpi to do końca stycznia przyszłego roku, grób będzie mógł być zlikwidowany.

— Te kartki są ostrzeżeniem — mówi Zbigniew Dalak, dyrektor Administracji Budynków Komunalnych w Braniewie, samorządowej jednostki zawiadującej cmentarzami w tym mieście.
Szef ABK nie ukrywa, że choć groźba likwidacji nieopłaconych grobów jest, jak podkreśla, "teoretyczna", to spóźnialscy muszą się z nią liczyć.

— Mamy w Braniewie dziewięć tysięcy grobów. Z tej liczby aż 2400 jest nieopłaconych. To bardzo dużo. Opłata za 20 lat w przypadku dużego grobu wynosi 220 złotych. Opłata za mały grób jest o połowę mniejsza — mówi Zbigniew Dalak.

W Elblągu karteczki na nieopłaconych miejscach pochówku do tej pory się nie pojawiły. Na kilkunastu grobach na cmentarzu przy ulicy Agrykola zamontowano informujące o tym tabliczki.
— Brak opłaty za groby, to nie jest problem marginalny. Na razie nie możemy jednak określić konkretnych liczb, bo tworzymy bazę danych w tym zakresie — informuje Andrzej Dratwa, kierownik Wydziału Administracji Cmentarzy.
 W Elblągu za grób duży zapłacić trzeba 496,80 zł, a za mały - 356,40 zł.
wch

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama