- Super! Jestem mile zaskoczony przedstawieniem – mówił podczas przerwy Konrad Wasilewski, który do cyrku przyszedł wraz z żoną i synkiem. – Syn jest po raz pierwszy, a ja po kilku latach. Przypomniało mi się dzieciństwo.
Najwięcej radości występy sprawiały najmłodszym. Gorąco oklaskiwali artystów. Podczas pokazów klauna, czy zwierząt braw nie było końca.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!