Reklama

Czytam, bo lubię: Sayaka Murata „Dziewczyna z konbini”

14/04/2022 14:04

Tę książkę docenią nie tylko miłośnicy kultury Kraju Kwitnącej Wiśni. Głośna w kraju nowelka japońskiej pisarki przedstawia życie z perspektywy kobiety, która nie jest w stanie się dopasować do reszty społeczeństwa.

Powieść, choć niewielka objętościowo, jest bardzo treściwa. Sayaka Murata za „Dziewczynę z konbini” otrzymała nagrodę Akutagawy w 2016 roku, a sama książka sprzedała się w Japonii w nakładzie 650 tys. egzemplarzy. W niecałych 150 stronach autorka zawarła takie wątki, jak inność, społeczne niedopasowanie i brak akceptacji dla indywidualizmu w japońskim społeczeństwie.
[article]821249[/article]
Główną bohaterką powieści jest niejaka Keiko Furukura. Mimo swoich 36 lat wciąż pracuje w konbini, jednym z sieciowych sklepów wielobranżowych, podobnym do naszej „Żabki”. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że jej otoczenie wywiera na nią presję, by zmieniła swoje życie – bowiem ekspedientami w konbini są zazwyczaj studenci lub imigranci. Lekceważąc presję rodziny, dziewczyna nie dąży do wyższego statusu społecznego, nie chce też założyć rodziny. Od dzieciństwa ma problemy z dopasowaniem się do otoczenia oraz zrozumieniem i odczuwaniem emocji. Ściśle określone korporacyjne zasady panujące w konbini zapewniają aspołecznej Keiko poczucie bezpieczeństwa, a uniform, który nosi w pracy, staje się częścią jej tożsamości. Do bólu poukładane życie bohaterki wywraca się do góry nogami, gdy w sklepie pojawia się Shiraha, chłopak z podobnymi problemami.
[mediabox=z0]838717[/mediabox]

Przez większość książki śledzimy próby dostosowania się Keiko do konformistycznego społeczeństwa połączone z jej obserwacjami na temat zachowań innych ludzi. Bohaterka praktycznie za każdym razem musi się tłumaczyć innym ze swoich decyzji. Jej niedopasowanie budzi wśród pozostałych bohaterów książki litość, a niekiedy nawet pogardę względem niej. Natomiast kiedy tylko zaczyna się umawiać z Shirahą, spotyka się z dużym entuzjazmem otoczenia. Ponieważ Shiraha również ma problemy z adaptacją w społeczeństwie, to mogłoby się wydawać, że oboje są dla siebie stworzeni. Jednak o tym, jak relacja z nim wpływa na Keiko i w jakim kierunku się rozwinie, dowiecie się z tej książki.
[article]818856[/article]
Oprócz tego poznajemy wspomnienia z kluczowych momentów jej dzieciństwa, które dają nam pełniejszy obraz życia bohaterki oraz jej sposobu postrzegania rzeczywistości. Zachowanie i sposób bycia Japonki mogą wręcz przywodzić na myśl spektrum autyzmu, aczkolwiek nie jest to w książce powiedziane wprost. Dla Keiko konbini jest niczym drugi dom, któremu przyporządkowała praktycznie całe swoje życie. W społeczeństwie pełnym niejasnych norm i konwenansów konbini jest jedynym miejscem, w którym czuje spokój i komfort.

Chociaż akcja książki dzieje się w Japonii, to problemy w niej poruszane są bardzo uniwersalne. Ocenianie innych, odrzucanie jednostek niedopasowanych, lęk przed innością, ale również szukanie swojego miejsca w świecie i pragnienie bycia sobą dotyczą chyba każdego z nas. Wyraźnie się tutaj przebija też kwestia oczekiwań wobec kobiet jako przykładnych żon i matek, czemu Keiko również się przeciwstawia.

„Dziewczyna z konbini” to książka, która mimo niewielkiej objętości porusza tyle kwestii, że według mnie idealnie nadawałaby się jako lektura na spotkania dyskusyjnych klubów książki.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama