Reklama

Damian Bańkowski z Elbląga odpadł z programu Hell"s Kitchen. Czy słusznie?

13/09/2016 21:34

Poradził sobie z przygotowaniem dania z kuchni azjatyckie, ale poległ, jako kapitan męskiej drużyny, na serwisie podczas przygotowywania dań dla klientów Hell"s Kitchen. Tak wypadł pochodzący z Elbląga Damian Bańkowski w drugim odcinku programu emitowanego w Polsacie. Niestety, szef kuchni Michał Bryś zdecydował, że to właśnie 28-latek ma opuścić program.

Drugi odcinek Hell"s Kitchen został wyemitowany w Polsacie we wtorkowy (13.09) wieczór. Przypomnijmy, że w programie wystartowało 16 uczestników, którzy walczą o 100 tysięcy złotych nagrody i o pracę w restauracji szefa kuchni, czyli Michała Brysia. Już po pierwszym odcinku z programem pożegnały się trzy osoby.

We wtorek (13.09) na początek uczestnicy zmierzyli się z daniami kuchni azjatyckiej. Tylko cztery osoby spisały się na tyle dobrze, że otrzymały punkty. Wśród nich był Damian Bańkowski z Elbląga. 28-latek przygotował smażoną wołowinę z warzywami. Jurorzy za to danie przyznali jego drużynie mężczyzn 3 pkt. - w sumie panowie zdobyli 4,5 i to wystarczyło, żeby pokonać kobiecy team (4 pkt).

Później zaczęły się kłopoty. Ponownie klęską zakończył się serwis, czyli przygotowywanie dań dla klientów Hell"s Kitchen. Po trzech godzinach czekania klienci opuścili restaurację z niczym. Jako kapitan nie poradził sobie również Damian Bańkowski. Szef kuchni odesłał go do domu.

Każda z drużyn musiała wyznaczyć dwie osoby, które tego dnia były najsłabsze. W męskiej drużynie nominowani do opuszczenia programu zostali Damian Bańkowski i Jakub Wolski, a wśród pań Agnieszka Jasińska i Katarzyna Gajewska. Ostatecznie szef kuchni Michał Bryś zdecydował, że program opuści elblążanin.
- Nie poradziłeś sobie jako kapitan, twoja drużyna nie czuła twojego wsparcia - mówił Bryś.

Damian Bańkowski z Elbląga jest kulinarnym samoukiem, a pasją do gotowania zaraził się ponad 10 lat temu.
— Miałem 17 lat, gdy zacząłem swoją pierwszą pracę w restauracji. Tam złapałem kulinarnego bakcyla, którego rozwijałem podczas praktyk. Następnie przez trzy lata „kucharzyłem” w knajpie. Po kilku latach postanowiłem spróbować szczęścia za granicą i wyjechałem do Holandii. Przez sześć lat pracowałem w hotelu i tam zobaczyłem, jak bogata potrafi być kuchnia i jak wiele smaków może łączyć — mówi.
akt, as


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama