Reklama

Dwie czerwone kartki. Świt - Olimpia 0:1

21/04/2013 17:10

Olimpia Elbląg pokonała zamykający tabelę Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:0 i jest już na czwartym miejscu w tabeli. Zwycięską bramkę dla żółto-biało-niebieskich strzelił już w 3 min. Krzysztof Wierzba.

Zwycięskiego składu się nie zmienia — mówi jedno z piłkarskich porzekadeł. Trener Olimpii Elbląg Oleg Raduszko wystawił w Nowym Dworze Mazowieckim taką samą podstawową jedenastkę, jak w poprzednim, wygranym meczu z Wigrami Suwałki (3:0).

Sobotni mecz ze Świtem lepiej dla jego drużyny nie mógł się rozpocząć. Była 3 minuta, kiedy Michał Ressel ze środkowej części boiska posłał piłkę pod pole karne gospodarzy. Tam nieporozumienie obrońców wykorzystał Krzysztof Wierzba, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem.

Michał Bigajski próbował jeszcze ratować sytuację wychodząc z bramki, ale na wiele się to nie zdało. Napastnik Olimpii technicznym strzałem z 16 metrów skierował piłkę obok niego, prosto do siatki. To drugi gol Wierzby dla Olimpii w II lidze.

— Ostrzegałem swoich zawodników, żeby od początku byli uczuleni na długie podania, które gra Olimpia i żeby nie dali się zaskoczyć — powiedział po meczu trener nowodworzan Mateusz Miłoszewski.

Więcej goli kibice w tym spotkaniu nie zobaczyli. Spośród Olimpii najbliżej podwyższenia wyniku był Tomasz Sedlewski. Po jego strzale pod koniec meczu piłka odbiła się jednak od poprzeczki.

— To był mecz walki. Świt, wbrew pozorom, to bardzo przyzwoity zespół — ocenia drugi trener elblążan Szymon Szałachowski.

Obie drużyny kończyły mecz w dziesiątkę. Najpierw, w 74. min czerwoną kartką został ukarany Kiryłł Raduszko (Olimpia). Niecałe 10 minut później sędzia Erwin Paterek (Lublin) wyrzucił z boiska zawodnika gospodarzy Pawła Nowotkę. Do pracy arbitra poważne zastrzeżenia miał trener Olimpii.

— To był bardzo nerwowy mecz. Do tej nerwowości przyczynił się sędzia. Nie powiem, że nie umie sędziować, on w ogóle nie potrafi sędziować. To jest tragedia, tak zepsuć widowisko, mecz — mówił na konferencji prasowej Raduszko. — Jechaliśmy po trzy punkty. Dziękuję przeciwnikowi za mecz, w którym się starał, walczył.

Podczas meczu ucierpiał Witalij Nadijewski. 34-letni obrońca Olimpii został zniesiony w drugiej połowie z boiska z podejrzeniem złamania nosa. Wrócił jednak na boisko i grał do końca.
— Na szczęście nos nie jest złamany, ale nie wiadomo na razie czy Nadijewski zagra w najbliższym, środowym meczu — mówi trener Szałachowski.

Żółto-biało-niebiescy w tej rundzie jeszcze nie przegrali. Po sobotnim zwycięstwie awansowali na czwarte miejsce w tabeli. Najtrudniejsze mecze, w tym z prowadzącymi w tabeli Wisłą Płock, Puszczą Niepołomice i Pelikanem Łowicz, jeszcze przed nimi.
Arkadiusz Kolpert

Świt Nowy Dwór M. — Olimpia Elbląg 0:1 (0:1)
0:1 — Wierzba (3)
Olimpia: Rogaczow — Ressel, Ichim, Lewandowski, Nadijewski, Raduszko, Kołosow, Pietrewicz, Graczyk (76 Broniarek), Skokowski (58 Sedlewski), Wierzba (62 Kopycki)
sędziował: Paterek (Lublin)
żółte kartki: Sosnowski, Nowotka, Ziąbski (Świt), Pietrewicz, Broniarek, Skokowski (Olimpia)
czerwone kartki: Nowotka (Świt), Raduszko (Olimpia)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama