Śledczy ustalili, że pożar stolarni w Sierpinie ( 26 kwietnia) wybuchł podczas prac spawalniczych. Ciężko poparzonych zostało dwóch pracowników zakładu. Początkowo nie było dla nich miejsca w specjalistycznych klinikach leczenia poparzeń. Dopiero we wtorek jeden z rannych trafił do Gryfic, drugi do kliniki w Łęcznej koło Lublina. Ich stan nadal jest bardzo ciężki
Przypomnijmy: w poniedziałek około godz. 11.00 w stolarni w Sierpinie pod Elblągiem doszło do bardzo groźnego pożaru. Ciężko rannych zostało dwóch pracowników firmy. 38-letni mężczyzna ma poparzone 75 procent ciała, 51-letni pracownik zakładu 50 procent. Obaj mężczyźni powinni jak najszybciej trafić do specjalistycznej kliniki leczenia oparzeń ale w żadnej z placówek nie było wolnych miejsc. Dopiero po ponad dobie 51-latka udało się przetransportować śmigłowcem do Gryfic.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!