Reklama

Dwóch mężczyzn rannych w pożarze w Sierpinie w stanie ciężkim przewieziono do specjalistycznych klinik

29/04/2010 14:51

Śledczy ustalili, że pożar stolarni w Sierpinie ( 26 kwietnia) wybuchł podczas prac spawalniczych. Ciężko poparzonych zostało dwóch pracowników zakładu. Początkowo nie było dla nich miejsca w specjalistycznych klinikach leczenia poparzeń. Dopiero we wtorek jeden z rannych trafił do Gryfic, drugi do kliniki w Łęcznej koło Lublina. Ich stan nadal jest bardzo ciężki



Przypomnijmy: w poniedziałek około godz. 11.00 w stolarni w Sierpinie pod Elblągiem doszło do bardzo groźnego pożaru. Ciężko rannych zostało dwóch pracowników firmy. 38-letni mężczyzna ma poparzone 75 procent ciała, 51-letni pracownik zakładu 50 procent. 
Obaj mężczyźni powinni jak najszybciej trafić do specjalistycznej kliniki leczenia oparzeń ale w żadnej z placówek nie było wolnych miejsc. Dopiero po ponad dobie 51-latka udało się przetransportować śmigłowcem do Gryfic.

Z kolei młodszy z mężczyzn trafił do kliniki w Łęcznej koło Lublina, oddalonej od Elbląga o blisko 500 kilometrów. Mężczyzna został tam dowieziony karetką, choć jak twierdzą lekarze ze 110 Szpitala Wojskowego — tam trafili po pożarze obaj ranni — transport lotniczy byłby zdecydowanie lepszy.
— Otrzymaliśmy jednak informację, że samolot ratunkowy jest zepsuty — informuje Jacek Wójcik, wicedyrektor 110 Szpitala Wojskowego. — A śmigłowiec nie jest w stanie pokonać takiej trasy, musiałby po drodze lądować lądować na tankowanie. 
Stan obu mężczyzn jest bardzo ciężki. Mają poparzenia II i III stopnia.
— Obaj są w stanie zagrożenia życia, ze względu na rodzaj obrażeń i ich rozległość są utrzymywani w śpiączce farmakologicznej — informuje Jacek Wójcik.

rm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama