W Komendzie Wojewódzkiej Policji w Olsztynie doszło do dymisji w związku z głośnym nagraniem z posterunku policji w Tolkmicku. Ze stanowiskiem pożegnał się naczelnik wydziału finansów. To efekt ujawnienia trudnych warunków pracy w jednostce. Nie było komu palić w piecu, więc obowiązek ten spadł na kierownika rewiru dzielnicowych, który musiał robić to nawet w dni wolne od służby.
Chodzi o głośne nagranie, w którym kierownik rewirów dzielnicowych z Tolkmicka w ostrych słowach opisywał warunki pracy: konieczność samodzielnego palenia w piecu, brak pracownika od sprzątania i od odśnieżania przed posterunkiem. Wszystko to miało miejsce przy bardzo ograniczonym wsparciu ze strony przełożonych.
– Już w listopadzie ubiegłego roku do Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie wpłynął wniosek o zatrudnienie cywilnego pracownika do obsługi kotłowni i porządków na posterunku w Tolkmicku. Dokument jednak utknął w wydziale finansowym. I to właśnie jego szef stracił teraz stanowisko – poinformował Polsat News.
To kolejna głowa, która spada w związku z sytuacją w Tolkmicku. Wcześniej komendant wojewódzki wszczął procedurę odwołania komendanta miejskiego w Elblągu.
red.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ot kurna stracił....jedynie zmienił na inne, i to też w KWP ????
Ot kurna stracił....jedynie zmienił na inne, i to też w KWP ????