Reklama

Dziki parking na podwórku przy ul. Mącznej i Giermków

26/08/2012 15:47




Na naszym podwórku elblążanie urządzili sobie dziki parking. Tu nie przejedzie ani karetka, ani straż pożarna. Nawet my czasami nie mamy gdzie zostawić swoich aut. Mamy już dosyć tej sytuacji — skarżą się mieszkańcy ulic Giermków i Mącznej.



Podwórko z tyłu budynków przy ulicach Mącznej i Giermków to ulubione miejsce parkowania wielu elblążan. Tu zostawiają swoje auta, gdy idą na zakupy, do sądu, czy na Stare Miasto. Prawdziwego parkingu tu praktycznie nie ma, samo miejsce jest zaniedbane, ale drogi, chodniki i skrawki zieleni i tak obstawione są autami. Tu bowiem za parkowanie nikt nie płaci. Nie tak jak po drugiej stronie budynku, gdzie funkcjonuje już Płatna Strefa Parkowania. 




— Z zewnątrz przyjeżdżają tu wszyscy, tylko dla nas nie ma miejsca — twierdzi Janusz Grajewski, mieszkaniec osiedla. — Co więcej, tu trafiają się nawet rejestracje z Grudziądza, Gdańska, Malborka czy Tczewa. 
— Przejazd drogą osiedlową jest prawie niemożliwy — dodaje pan Krystian. — Samochody ustawione są niemal wszędzie. To utrudnia mieszkańcom bloków nawet korzystanie z chodników.


Mieszkańcy osiedla z tym problemem borykają się od lat, a dziki parking to nie wszystko. Samo podwórko, drogi, chodniki, plac zabaw, aż się proszą o remont. 
Czy jest więc taka możliwość, aby problem mieszkańców ulicy Mącznej i Giermków rozwiązać? 


— Jakiś czas temu, na spotkaniu z zarządcą, zaproponowano nam kupno tego gruntu za symboliczną złotówkę. Właściciele niektórych mieszkań już nawet się na to zgodzili — mówi pan Janusz. — Rzeczywiście, niby wszystko fajnie, ale przecież to my musielibyśmy zagospodarować ten teren, a myślę, że taka inwestycja poszłaby w setki tysięcy złotych, bo tu nic nie było robione od bardzo dawna. To my musielibyśmy spłacać to w czynszu i to nie byłyby wcale takie małe kwoty. 
Sprawa więc stanęła w miejscu, a elblążanie nadal korzystają z "bezpłatnego" parkingu w tym miejscu. Mieszkańcom jednak marzy się szlaban, który - jak twierdzą - wprowadziłby tu porządek. Na razie jednak muszą radzić sobie sami.


Radny Kucharczyk zapowiada jednak, że sprawy tak nie zostawi. 
— Mieszkańcy tych ulic zwrócili się do mnie, więc chciałbym im pomóc. Do tematu jeszcze wrócę. Ten problem powinien zostać rozwiązany — zapewnia.
My również do tematu wrócimy niebawem.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama