W kwietniu dwóch zamaskowanych mężczyzn napadło na sklep Żabka. Chwilę po rozboju wsiedli w taksówkę, kupili papierosy i alkohol na stacji benzynowej, po czym zameldowali się w hotelu. Resztę pieniędzy wydali na zabawę w klubie Sandra. W środę sprawcy rozboju stanęli przed sądem.
Było ich trzech: Oskar, Olek i Dawid. Poznali się w ośrodku odwykowym. Gdy Dawid zakończył terapię i postanowił wrócić do rodzinnego Elbląga, pozostała dwójka stwierdziła, że będzie mu towarzyszyć i pojedzie razem z nim, aby się trochę zabawić. Niestety mężczyźni nie mieli pieniędzy. Po tym, jak ochrona sklepu Biedronka przyłapała Oskara na próbie kradzieży alkoholu, mężczyźni stwierdzili, że bez pieniędzy będzie to tylko nudny wieczór. W dodatku nie mieli gdzie spać. Wtedy Oskar i Olek wpadli na pomysł. Napad na sklep Żabka miał rozwiązać problem braku pieniędzy. I choć obaj przed sądem mówili, że to była spontaniczna niezaplanowana akcja, to w chwili okradania sklepu mieli ubrane kominiarki i rękawiczki lateksowe.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!