Reklama

Elbląscy pątnicy u rodziców Otylii Jędrzejczak

07/08/2010 21:33



Nocowaliśmy w domu rodziców Otylii Jędrzejczak w Kłóbce koło Włocławka — mówi Marzena Żak, pątniczka Elbląskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę. — Tata Otylii naprawił rano wózek, w którym wiozę swojego czteroletniego syna Igora.




Pątnicy Elbląskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę przeszli 340 kilometrów, a przed nimi jeszcze 160. 
— Wiele osób ma bąble na nogach, nadwyrężone ścięgna — mówi ksiądz Grzegorz Puchalski. — Nikt jednak nie rezygnuje. Modlimy się nie tylko w swoich intencjach, ale także osób potrąconych przez samochód w pierwszym dniu naszej pielgrzymki. 



Elbląscy pątnicy są serdecznie witani we wszystkich miejscowościach, gdzie nocują. 

— Gospodarze nigdy nie wypuszczą nas głodnych — mówi Marzena Żak. — My odbieramy od nich na karteczkach prośby do Matki Bożej. Już w drodze modlimy się w ich intencji. 

Marzena Żak podkreśla, że spotkała się podczas pielgrzymki z wielką życzliwością. 

— Gdy wózek z moim synem Igorem wiele razy zakopywał się na piaszczystych drogach zawsze mogłam liczyć na pomoc — opowiada pani Marzena. — Rano w Kłóbce, koło Włocławka zauważyłam, że z opon wózka zeszło powietrze. Tata Otylii Jędrzejczak, u którego nocowaliśmy pomógł mi.
gw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama