Nocowaliśmy w domu rodziców Otylii Jędrzejczak w Kłóbce koło Włocławka — mówi Marzena Żak, pątniczka Elbląskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę. — Tata Otylii naprawił rano wózek, w którym wiozę swojego czteroletniego syna Igora.
Pątnicy Elbląskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę przeszli 340 kilometrów, a przed nimi jeszcze 160. — Wiele osób ma bąble na nogach, nadwyrężone ścięgna — mówi ksiądz Grzegorz Puchalski. — Nikt jednak nie rezygnuje. Modlimy się nie tylko w swoich intencjach, ale także osób potrąconych przez samochód w pierwszym dniu naszej pielgrzymki.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!