Reklama

Elbląscy taksówkarze muszą sikać w krzakach

02/08/2011 20:21

— To uwłacza naszej godności. Centrum miasta, a my chodzimy sikać w krzaki. Nie mamy innego wyjścia — skarżą się elbląscy taksówkarze z postoju przy ulicy Krótkiej. Nie tylko oni mają problem. Przy elbląskich postojach taksówek nie ma miejsca, gdzie taksówkarze mogliby załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. A jeżeli są, to płatne.

Elbląscy taksówkarze stojący na postojach nie mają gdzie załatwiać swoich potrzeb fizjologicznych. 


— To co się dzieje na postojach to katastrofa. Przy żadnym nie ma przenośnej toalety — powiedziano nam w jednej z elbląskich korporacji taksówek. 
Taksówkarze jakoś sobie radzą. 
— Kiedy jeżdżę, staram się jak najmniej pić. Z toalety korzystam jak wyjeżdżam w kurs — zdradza nam swoje sposoby na przechytrzenie natury taksówkarz stojący na postoju przy rynku i dodaje: — A w razie pilnej potrzeby... nie mam wyjścia, idę w krzaki. Tak też robią wszyscy moi koledzy.


W pobliskie krzaki chodzą również taksówkarze z postoju przy ulicy Krótkiej. Swego czasu korzystali z uprzejmości pobliskiej restauracji i hotelu Galeona. Lecz każda uprzejmość ma swoje granice.


— Przychodzą taksówkarze, z naszej toalety korzystają też ludzie z ulicy. Przecież im nie zabronimy — mówi Monika Gugnon, dyrektor hotelu i restauracji Galeona i dodaje — Gdy przyjdzie jedna osoba, to nie ma problemu. Ale jeżeli tych osób przychodzi więcej, to wtedy zaczyna być dla nas kłopotliwe. To my płacimy za sprzątanie, wodę i środki czystości. Dlatego problem miejsca, gdzie taksówkarze mogliby załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne powinno rozwiązać miasto — stwierdza.


Wygląda jednak na to, że taksówkarze ze swoimi problemami dalej muszą sobie radzić sami. Urzędnicy nie mają zamiaru wyposażać postojów taksówek w kabiny WC. 
— Kierowcy ze względu na charakter swojej pracy łatwo się przemieszczają. Dlatego mogą korzystać z toalet na terenie całego miasta, dostępnych w obiektach użyteczności publicznej tj. na stacjach paliw, dworcach, szpitalach, urzędach, centrach handlowych — wylicza Kamil Czyżak z Departamentu Komunikacji Społecznej. — Taksówkarze mogą również korzystać z szaletów stałych lub tymczasowych finansowanych z budżetu miejskiego. 


Takie rozwiązania jednak taksówkarzom niewiele dają. 
— Jeżeli pracuję, nie mogę się oddalać. Cały czas muszę być "pod radiem". Toalety bezpłatne owszem są, ale zbyt daleko od postojów — wyjaśnia jeden z elbląskich taksówkarzy. Czują się rozgoryczeni, że muszą pracować w takich warunkach. 


— W mieście mówi się o budowaniu stadionów, aquaparków, a my nie mamy nawet cywilizowanych warunków do pracy — skarżą się kierowcy taksówek.


Gdzie za potrzebą

Na terenie miasta znajduje się 5 szaletów stałych przy ulicach: Rycerskiej 1, Alei Odrodzenia 10 (Dom Handlowy "Jantar"), Wodnej, Placu Dworcowym. Na Placu Konstytucji (na parkingu przed Sądem) znajduje się stojąca kabina WC. 
Przenośne kabiny (popularnie zwanymi "toi -toiami") ustawione są w parku Kajki, parku Modrzewia, parku przy ul. Traugutta, parku Planty, parku Dolinka, w Bażantarni, na Starym Mieście, przy ul. Mickiewicza (zieleniec), przy ulicy Browarnej (miasteczko rowerowe). Kabiny będą funkcjonowały do 16 października 2011 roku.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama