Reklama

Elblążanie wykupują mieszkania.Uciekają przed wysokim czynszem

23/12/2013 10:00

W Elblągu nie opłaca się wynajmować od miasta mieszkania, jeżeli osiąga się dochód niepozwalający na czynszową ulgę. Nawet po styczniowej obniżce tej części lokatorskich opłat, wykupienie zajmowanego lokum wciąż będzie dobrym interesem.

Prawdziwa lawina wniosków od elblążan, którzy chcieli zrezygnować ze statusu najemcy spadła na miejskich urzędników w ubiegłym roku. Do ratusza wpłynęło wtedy aż 1434 podań.
— W tym roku urzędnicy przyjęli 504 nowe wnioski — informuje Rafał Maliszewski z zespołu prasowego elbląskiego ratusza.

Obecnie w realizacji znajduje się ok. 260 wniosków.
— Obecnie, do momentu wysłania najemcy projektu protokołu, określającego warunki sprzedaży mieszkania mija ok. 3,5 miesiąca. Dalej termin zawarcia aktu notarialnego uzależniony już jest od nabywcy: od tego, kiedy podpisze on protokół, wpłaci pieniądze i jaką wybierze datę spotkania u notariusza — podkreśla Rafał Maliszewski.

Czytaj również: Sprzedaż mieszkania przed czasem może drogo ksoztować

W 2012 roku, pomimo wpływu ogromnej liczby wniosków, rekord sprzedaży z 2007 roku (590 mieszkań) nie mógł zostać pobity, bo do 6 czerwca podpisanych było zaledwie 16 aktów notarialnych. Wcześniej elblążanie nie byli zainteresowani wykupem mieszkań, bo czekali na wyższe bonifikaty (obecnie właścicielem można zostać już za 5 proc. wartości lokalu). Do końca grudnia ubiegłego roku właścicielami zostało 445 dotychczasowych najemców.

Rekord padł dopiero w tym roku.
— Do 19 grudnia miasto sprzedało dokładnie 1193 mieszkania — informuje Rafał Maliszewski. — W zależności od zainteresowania nabywców, w kancelariach tygodniowo podpisywanych jest od kilku do nawet 30 umów notarialnych.

Do zbycia miasto ma jeszcze ok. 4,9 tysiąca mieszkań.
gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama