Reklama


"Elki" blokują Elbląg



07/04/2010 12:06

Każdy wie, jak wygląda jazda głównymi ulicami miasta w godzinach szczytu. Korek robi się dużo większy, gdy na początku jedzie samochód z literą "L". Jak ograniczyć utrudnienia związane z natłokiem "elki"? Czy tylko one odpowiedzialne są utrudnienia na ulicach Elbląga?





Jak się okazało, nie tylko pojazdy z literką "L" są problemem, utrapieniem na drogach często bywają kierowcy z wieloletnim stażem.
— To oni krzyczą i mają pretensje do "elki", które poruszają się zgodnie z przepisami — powiedział Stanisław Lecheta, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Elblągu na spotkaniu z kierownikami ośrodków szkolenia kierowców.


Kierownicy ośrodków zgodnie stwierdzili, że z początkującymi kierowcami nie wyjeżdżają na duże skrzyżowania w mieście. Zabierają ich najczęściej na jazdę ulicami Zatorza. Dopiero kursant z odpowiednimi umiejętnościami wyjeżdża, także w godzinach szczytu, na bardziej ruchliwe ulice. 


— Nikt nie mówi, by całkowicie, w stu procentach wyeliminować udział "elek" w ruchu drogowym na tych ulicach, ale ograniczyć do minimum — apelował dyrektor WORD.
 Jak zapewnia Stanisław Lecheta, w godzinach szczytu (między 14 a 17) na głównych skrzyżowaniach i ulicach Elbląga nie odbywają się egzaminy na prawo jazdy. Poprosił także przedstawiciela Urzędu Miejskiego, o przesłanie do WORD mapek obrazujących największe natężenia ruchu na elbląskich skrzyżowaniach, by każdy kierownik OSK mógł sobie stosowna mapkę odebrać.


Nie tylko utrudnienia związane z samochodami nauki jazdy są, zdaniem kierowników OSK, problemem na elbląskich drogach. Zwracali oni uwagę na kiepskie rozwiązanie skrzyżowań w Elblągu. Za przykłady posłużyły: skręt w lewo z ulicy Kościuszki przy szpitalu oraz skrzyżowanie ulic Szymanowskiego i Królewieckiej. Jak podkreślają kierownicy, problemem wszystkich kierowców jest stan nawierzchni elbląskich ulic.

Choć padły zarzuty pod adresem przedstawicieli Urzędu Miejskiego, odpowiedź padła z sali.
— Droga 504 i 503 jest zadaniem marszałka — powiedział Andrzej Tomczyński z Nauki Jazdy Oscar. — Przebudowy miały nastąpić w roku 2009. Niestety, że tak powiem wstrzymano dostawę pieniędzy i przełożono przebudowę dróg i skrzyżowań na Królewieckiej i Browarnej-Mazurskiej na rok 2011. To nie jest wina miasta, że miasto nie chce zrobić, to jest wina marszałka.

sy
Faktem jest, że ulicą Browarną trzeba jeździć slalomem. Doświadczony kierowca miewa z tym problem, o uczących się jazdy już nie wspominając. 
— Odcinki dróg wojewódzkich znajdujące się w granicach administracyjnych miast podlegają samorządom miejskim — mówi Robert Szewczyk, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie. — W tym przypadku prezydent Elbląga jest odpowiedzialny za ulice: Królewiecką, Browarną, Mazurską. Przebudowa skrzyżowań czy remonty dróg 503 i 504 w granicach Elbląga, nie są zatem w kompetencji samorządu województwa. 
Jednak nie wiadomo, jak długo przyjdzie elblążanom czekać na poprawę warunków.
— Miasto Elbląg ma możliwość ubiegania się o dotacje unijne na przeprowadzenie remontów tych dróg — dodaje Rober Szewczyk. — Projekt i wniosek dotyczący wymienionych ulic jednak do tej pory nie został złożony w Urzędzie Marszałkowskim, Instytucji Zarządzającej Regionalnym Programem Operacyjnym Warmia i Mazury na lata 2007-2013.


sw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama