Nie Piekarczyk, nie Brama Targowa i nie Stare Miasto. Władze Elbląga chcą, żeby znakiem miasta były formy przestrzenne - metalowe abstrakcyjne konstrukcje rozsiane po całym Elblągu.
— Uznaliśmy, że są one unikatem w skali europejskiej. Na terenie Europy są tylko dwie takie realizacje — powiedział Arkadiusz Kowalczyk na ostatnim posiedzeniu Komisji Oświaty, Kultury, Sportu i Turystyki Rady Miejskiej.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!