Reklama

Fotografie, rzeczy osobiste... akty zgonu. Wystawa o Grudniu 70

21/12/2011 15:34

Ta wystawa zawiera wiele dokumentów po raz pierwszy publicznie ujawnionych - pochodzących z archiwów państwa Godlewskich i Sawiczów, rodzin śmiertelnych ofiar tragicznych wydarzeń grudnia 1970 roku — mówi ksiądz Waldemar Maliszewski z Wyższego Seminarium Duchownego.

[media=z1]83129[/media]
— Jest ksiądz z wykształcenia historykiem. 

— Historia to moja pasja od najmłodszych lat życia. Szczególnie historia najnowsza.


— To właśnie zainteresowanie tym, tak trudnym dla Polski, okresem było powodem zorganizowania wystawy "Litania grudniowa", którą obecnie można oglądać w elbląskim seminarium?

— Jednym z powodów. Gdy zobaczyłem w kinie film "Czarny czwartek" - traktującym o masakrze grudniowej na Wybrzeżu w 1970 roku, wiedziałem, że muszę zorganizować tę wystawę. Początkowo miała być ona skierowana wyłącznie do kleryków. Miała pokazać im najnowszą, ale wciąż bardzo mało znaną, historię Elbląga - miasta w którym studiują.

— Odejdę na chwilę od głównego tematu naszej rozmowy i zapytam: jak ocenia ksiądz świadomość i wiedzę historyczną elbląskich kleryków?

— Są tacy jak reszta młodzieży opuszczająca mury szkół średnich. Jeśli ktoś miał dobrego, potrafiącego zainteresować historią nauczyciela, to wie dużo. I to niezależnie od tego, jak ocenialibyśmy program nauczania historii - opracowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Ja, dodam, oceniam go nienajlepiej. Eliminuje on praktycznie najnowszą historię Polski ze szkół średnich.
Jednak najważniejszym, podstawowym wręcz warunkiem świadomości historycznej młodego człowieka jest przekaz rodzinny. To dom jest strażnicą tradycji.

— Powróćmy do wystawy. Teraz jest ona otwarta dla wszystkich. Dlaczego warto ją zobaczyć?

— Bo zawiera wiele dokumentów po raz pierwszy publicznie ujawnionych - pochodzących z archiwów państwa Godlewskich i Sawiczów. Zbyszek Godlewski i Tadeusz Sawicz to, obok Waldemara Rebinina, elblążanie - śmiertelne ofiary tragicznych wydarzeń sprzed 41 lat. 
Na ekspozycji można zobaczyć ich fotografie, akty zgonu, a także przedmioty osobiste, które mieli w chwili śmierci. Między innymi portfel Tadeusza Sawicza.

— Są także inne eksponaty.

— Tak, na przykład fotografie z wydarzeń grudniowych w Elblągu. Można także obejrzeć kserokopię uchwały Wojewódzkiej Rady Narodowej w Gdańsku - o wprowadzeniu godziny milicyjnej w Elblągu. Te wszystkie dokumenty pochodzą ze zbiorów gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Na wystawie znalazło się także pełne wyposażenie zomowca - pałka, tarcza, hełm i okulary zabezpieczające oczy przed gazem.
wch

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama