Wracałem po imprezie, wypiłem. Miałem rower, ale jechać nie chciałem, bo w takim stanie groziłby mi mandat. Blisko był przystanek autobusowy. Wziąłem rower pod pachę i zacząłem wsiadać. Kierowca krzyknął jednak do mnie: "Gdzie mi z tym rowerem?" — opowiada jeden z naszych Czytelników, który w taki właśnie sposób dowiedział się o obowiązującym w Elblągu zakazie wchodzenia do autobusów i tramwajów z rowerami.
Przypadek naszego Czytelnika nie jest odosobniony.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!