Reklama

Go:Stereo - młodość na pasłęckiej scenie muzycznej

27/07/2012 17:21

Młodzi pasłęczanie: Martyna Tylińska, Wojciech Frank, Adam Dragan i Hubert Kostyra, którzy stworzyli zespół Go:Stereo, już zdobyli przychylność mieszkańców. A teraz nadchodzi czas na rozszerzenie grona słuchaczy.





— Jak to się stało, że stworzyliście zespół Go:Stereo?


Hubert Kostyra: Właściwie to ja byłem pomysłodawcą. Usłyszałem kiedyś jak Martyna śpiewa, to było na Konkursie Piosenki Obcej. Z Wojtkiem grałem już wcześniej w zespole Slinter Out. A Adama natomiast znam już od bardzo dawna, razem graliśmy na próbach. Któregoś dnia skrzyknąłem wszystkich i tak właśnie powstał zespół.


— Gracie muzykę popularną, skąd czerpiecie inspiracje?

Adam Dragan: Stwierdziliśmy, że to będzie najlepsze rozwiązanie dla nas i najciekawsze. Do tej pory w Pasłęku powstające zespoły grały przede wszystkim tzw. cięższe brzmienia.


Wojciech Frank: Każdy z nas właśnie grał do tej pory inną muzykę, niż gramy obecnie. Zgodnie stwierdziliśmy, że może być to dla nas szansa na rozwój muzyczny i zdobycie nowych umiejętności. W Pasłęku nikt nie praktykuje, oprócz nas, grania tego typu rodzaju muzyki. Muzyka rockowa zdecydowanie przeważa.


— Braliście udział w castingu do Must Be The Music. Opowiedzcie, dlaczego zdecydowaliście się na udział i jak wam poszło.


Wojciech Frank: To chyba była dotychczas nasza najbardziej spontaniczna przygoda. Usłyszeliśmy, że jest casting w Olsztynie, gdzie studiuję i stwierdziliśmy, że możemy spróbować. Najpierw się wahaliśmy, raz chcieliśmy jechać, potem, że jednak nie. Decyzja zapadła w sobotę wieczorem. Casting był w niedzielę. Byliśmy nieprzygotowani, bez żadnych prób. Utwory, które zagraliśmy wybraliśmy na miejscu, tuż przed przesłuchaniem. Byliśmy raczej zdania, że teraz tylko spróbujemy. Przede wszystkim chcieliśmy zobaczyć, jak to wygląda od wewnątrz. Za rok na pewno pojedziemy już z autorskim materiałem. 


— Jak was oceniono? Jak sami oceniacie atmosferę castingu?


Adam Dragan: Osoby przesłuchujące były bardzo zadowolone z naszego występu. Większość zespołów, które przesłuchiwali, grało ciężką muzykę. My stanowiliśmy pewną odmianę. Zagraliśmy Amy Winehouse, co niewątpliwie ich zaskoczyło. Byli pozytywnie zadziwieni, że ktoś chciał spróbować czegoś innego. 


Martyna Tylińska: Właściwie byli najbardziej zawiedzeni tym, że nie mamy własnego materiału. Zespół grający covery w Must Be The Music pozostanie w kategorii gorszej niż zespół z autorskim materiałem, nawet gdyby grał technicznie lepiej niż muzycy z własnymi utworami. 
Wojciech Frank: Wówczas graliśmy ledwo 1,5 miesiąca, więc o autorskim materiale było ciężko mówić. Planujemy wziąć udział w przyszłej edycji, tym razem startując z utworami napisanymi przez nas samych. 
Adam Dragan: Mimo wszystko uważamy to za bardzo pozytywne, wzbogacające doświadczenie i świetną przygodę. Obecnie pracujemy nad materiałem, myślimy o nagraniu demo. Ciągle pozostając w klimacie muzycznym, który gramy teraz. 

kz
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=sWaQGnqAfus[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama