Reklama

Ich krew uratowała setki istnień. Otrzymali Krzyże Zasługi

02/12/2011 18:02

Największa satysfakcja jest wtedy, gdy dowiadujesz się, że twoja krew komuś pomogła — twierdzi Janusz Burnicki, honorowy krwiodawca z Elbląga. Pan Janusz, jest jedną z siedmiu osób, odznaczonych w piątek Krzyżem Zasługi, przyznawanym przez prezydenta Polski.

Dni Honorowego Krwiodawstwa to jedna z nielicznych możliwości, aby podziękować ludziom, którzy w sposób całkowicie bezinteresowny, oddając krew, ratują zdrowie i życie innych. Podczas piątkowej uroczystości w elbląskim Ratuszu Staromiejskim była ku temu wyjątkowa okazja. Siedem osób z Elbląga, odznaczonych zostało Krzyżem Zasługi, przyznawanym przez prezydenta Polski.

— To bardzo przyjemna chwila. Miło jest poczuć, że ktoś nas docenia, tym bardziej, że nie zdarza się to często — mówi Iwona Majewska z Elbląga, odznaczona Srebrnym Krzyżem Zasługi, która oddała już ponad 28 litrów krwi. 
— Bardzo się cieszę z tego odznaczenia.

Choć największa satysfakcja jest wtedy, gdy dowiadujesz się, że twoja krew ratuje komuś życie — przekonuje Janusz Burnicki, odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. — Pierwszy raz oddałem krew 35 lat temu, do tej pory oddałem już ponad 53 litry. Samo oddawanie krwi powinno być ideą, która się nie starzeje. Niestety, mam wrażenie, że teraz coraz trudniej zarazić nią młodzież. Chyba trochę nie starcza im cierpliwości.

Młodzież rzeczywiście stanowi mniejszość wśród krwiodawców skupionych przy elbląskim oddziale Polskiego Czerwonego Krzyża. Ci młodzi ludzie, którzy "zarazili" się ideą oddawania krwi, otrzymali w piątek wyróżnienia. Nagrodzone zostały również szkoły, które najaktywniej popularyzują krwiodawstwo.

Odznaczenia "Honorowy Dawca Krwi - Zasłużony dla Zdrowia Narodu" przyznano także garstce osób, które od lat wspomagają innych w ten sposób. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele władz: Grzegorz Nowaczyk, prezydent Elbląga oraz Marian Podziewski, wojewoda warmińsko-mazurski.


— O krwiodawcach najczęściej przypominamy sobie w okresie wakacyjnym. Gdy najbardziej potrzeba jest ich krew — mówił prezydent Nowaczyk. — Niestety, to zainteresowanie szybko mija. Szkoda, bo pomagać w ten sposób może każdy z nas. To nie jest trudne, trudno jednak przecenić bezinteresowny dar, którym jest krew. Dar bezcenny, którego nie da się zastąpić w żaden inny sposób.

Dni Honorowego Krwiodawstwa obchodzone w Elblągu, to dla samych dawców czas bardzo szczególny. Rzadko mają oni bowiem okazję podzielić się swoimi osiągnięciami, czy popularyzować ideę, której wierni są przez większość swojego życia. 
— Takie spotkania są potrzebne. Dla nas samych. Miło poczuć, że to, co robimy, ma sens i jest doceniane — mówi pani Iwona.


— Czy mamy z tego tytułu jakieś przywileje? Często słyszymy to pytanie. Jeszcze jakiś czas temu byliśmy na przykład obsługiwani bez kolejki. Teraz nie ma nawet tego. Obecnie krwiodawstwo jest już tylko honorowe. My robimy to dla osobistej satysfakcji — dodaje pan Janusz.
Natasza Jatczyńska

Nagrodzeni Krzyżem Zasługi

Złoty Krzyż Zasługi otrzymał Janusz Burnicki (oddał ponad 53 litry krwi pełnej); Srebrny Krzyż Zasługi otrzymali: Zenon Paszkowski (33 litry krwi pełnej), Iwona Majewska (ponad 28 litrów krwi) i Jerzy Kołakowski (ponad 26 l krwi pełnej); Brązowy Krzyż Zasługi otrzymali: Andrzej Jastrzębski, Adam Ławski i Andrzej Podwalny, którzy oddali po ponad 21l krwi pełnej.


[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=-qi3CjouIG8[/youtube]
[gallery=4]25004[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama