Reklama

II liga siatkarek. E. Leclerc Orzeł Elbląg podsumował sezon

01/07/2013 09:56

To był bardzo udany dla nas sezon. Zajęliśmy wysokie czwarte miejsce, a później w play off przegraliśmy rywalizację z późniejszym zdobywcą I ligi Zawiszą Sulechów — podsumowuje Tomasz Pawlik, prezes E.Leclerc w Elblągu, strategicznego sponsora elbląskiej drużyny.

To już tradycja w elbląskim klubie. W połowie czerwca, przed rozpoczęciem zasłużonych urlopów, we własnym gronie spotykają się zawodniczki, szkoleniowcy, działacze i sponsorzy II-ligowego zespołu E.Leclerc Orzeł Elbląg, by podsumować miniony sezon. Tym razem gościła ich restauracja "U Aktorów". O sytuacji w zespole i planach na kolejny sezon rozmawiamy z trenerem elbląskich siatkarek Andrzejem Jewniewiczem.
— To nie był dla Was łatwy sezon, a mimo to udało się go zakończyć na wysokim, czwartym miejscu w tabeli.

— W II lidze gramy już czwarty sezon. Zajmując czwarte miejsce powtórzyliśmy wynik z 2011 r., kiedy w play-off, o miejsce 1-4, trafiliśmy na Legionovię Legionowo. Ta obecnie występuje w ekstraklasie. Tym razem naszym rywalem w play-off o wejście do finału był Zawisza Sulechów. Zawisza był poza zasięgiem, przypomnę że w rundzie zasadniczej i w play-off nie przegrał żadnego meczu, ostatecznie awansując do I ligi. Wracając do naszej drużyny. W pełni zrealizowaliśmy postawione przed nami zadanie i cieszymy się z tego wszyscy. By osiągnąć taki wynik zawodniczki musiały ciężko pracować na treningach, a podczas meczów zostawiać sporo zdrowia na boisku. Jak widać, opłaciło się.

— Skoro jesteśmy przy zdrowiu, to w trakcie sezonu nie omijały zawodniczek kontuzje.
— To prawda. Nie było meczu, żebyśmy mogli zagrać w najsilniejszym, optymalnym zestawieniu. Przez dłuższy czas graliśmy bez kontuzjowanych: Sylwii Korczak, Sary Ilukowicz i Eweliny Frąszczak. Bywały też spotkania, że niektóre zawodniczki grały z drobnymi urazami, nie mówiąc o przeziębieniach, gorączce, co też znacznie wpływało na ich poziom gry.

— Mocne strony Pana zespołu to?
— Kiedy graliśmy szybką i kombinacyjną piłką w ataku, wszystko układało się na naszą korzyść. Jednak, kiedy brakowało stabilnego, dobrego przyjęcia zagrywki, to wówczas rywal przechodził do ataku i przy naszej słabszej postawie w bloku zdobywał punkty. Teraz jest właśnie dobry czas na to, żeby przeanalizować co było dobre w naszej grze, a co złe.

— Będą zmiany w kadrze?
— Przed rozpoczęciem rozgrywek kadra liczyła 16 zawodniczek. Nie inaczej będzie i tym razem. Mogę już poinformować, że w nowym sezonie w drużynie zabraknie: Adrianny Sosnowskiej (wyjazd na studia do USA), Izabeli Cieżyńskiej (studia na Uniwersytecie Jagiellońskim) oraz Moniki Tchórzewskiej (szuka klubu). Jeśli chodzi o wzmocnienia prowadzimy rozmowy z Katarzyną Szostak (Pałac Bydgoszcz), najlepszą atakującą tegorocznych mistrzostw Polski juniorek. O innych wzmocnieniach nie myślimy ze względu na sytuację finansową. A tak na dobrą sprawę, to mamy już zespół obyty w ligowych bojach, potrafi walczyć i zdobywać punkty.

— Ten sezon w II lidze zaskoczyć czymś Pana?
— Już przed rozpoczęciem rozgrywek było wiadomo, że o I ligę będą walczyły Zawisza Sulechów, Piast Szczecin i Joker Świecie. I te zespoły właśnie w takiej kolejności prowadziły po rundzie zasadniczej. Te drużyny dysponowały silnymi składami, mają zawodniczki, które występowały już w I lidze i ekstraklasie. Kolejne trzy zespoły, Energetyk Poznań, Pałac II Bydgoszcz i nasz, od początku były nastawione na walkę o czwarte miejsce. Walka była zacięta, a awans do play-off zapewniliśmy sobie na finiszu rozgrywek. Pozostałe trzy drużyny: RSMS Police, Orzeł Malbork i KS Murowana Goślina znacznie odbiegały poziomem. Nic dziwnego, że siatkarki z Malborka i Murowanej Gośliny musiały bronić się przed spadkiem w barażach. Ta sztuka udała się ekipie z Malborka.

— Jak będą przebiegały przygotowania do nowego sezonu?
— Zawodniczki mają wolne do 31 lipca, ale każda ma do tego czasu indywidualny tok przygotowań. Mają zadbać o wyleczenie kontuzji, utrzymanie odpowiedniego limitu wagi. Treningi wznowimy 1 sierpnia. Będziemy trenowali w hali Gimnazjum nr 9, i tu chcemy podziękować dyrekcji szkoły i kierownikowi hali za udostępnienie nam obiektu na cały sezon. 15 sierpnia rozpoczniemy 10-dniowe zgrupowanie w Morągu. Później wracamy do Elbląga i będziemy nadal trenowali, rozgrywali mecze sparingowe oraz wystartujemy w towarzyskich turniejach.
jk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama