Gospodarze do meczu z Motorem przystąpili bez pięciu podstawowych zawodników, za to z aż siedmioma młodzieżowcami w składzie. — Ci nie ustrzegli się błędów w defensywie i dlatego mamy taki a nie inny wynik meczu — podsumował trener elblążan Stanisław Fijarczyk.
Spotkanie rozpoczęło się po myśli miejscowych. W 2. min Damian Sadowski popisał się świetnym podaniem i Daniel Baran strzałem z pola karnego skierował piłkę do siatki. Goście nie potrzebowali zbyt wiele czasu na wyrównanie. W 20. min Bazyli Jabłonowski oddał pierwszy strzał w światło bramki i było 1:1. Ten sam zawodnik, jeszcze przed przerwą, wyprowadził Motor na prowadzenie z karnego. Po przerwie atakowali elblążanie, ale kolejne dwie bramki po błędach defensywy zdobyli goście.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!