Reklama

Ile elblążanie wydają na utrzymanie miejskich urzędników


?

06/08/2010 13:24

Ratusz nie taki drogi?

 Dużo to czy mało? Średnio. Wśród 47 miasta na prawach powiatu, Elbląg zajmuje 17. lokatę. Najmniej na administrację wydają mieszkańcy Sosnowca (165,70 zł), a najwięcej - Sopotu (518,74 zł).



Dwutygodnik "Wspólnota" opublikował ranking samorządowych wydatków na administrację. Porównano koszty poniesione na urzędy i urzędników w 2009 roku.

Nie zawsze mniejsze oznacza - tańsze



W rankingu znalazły się także inne samorządy z naszego regionu. Nie zawsze mniejsze oznacza przy tym - tańsze.
 Na przykład, utrzymanie urzędnika w Tolkmicku (w kategorii gmin od 10 do 15 tys. mieszkańców) kosztuje mieszkańca 307,06 zł rocznie. Jeszcze droższa jest władza w Młynarach - 382,46 zł, Pieniężnie - 432,21 zł, Fromborku - 432,92 zł. To jednak i tak niewiele przy Krynicy Morskiej, w której koszty utrzymania administracji kosztują każdego z mieszkańców 1657,69 zł.
Wśród miast powiatowych mających mniej niż 20 tysięcy mieszkańców sklasyfikowano Braniewo. Każdego z mieszkańców roczne utrzymanie urzędnika kosztuje 218,50 zł. W tej kategorii najtaniej jest w Złotowie (148,15 zł), a najdrożej w Czarnkowie (wielkopolskie) - 390,43 zł.



Oszczędne starostwa



Znacznie mniej kosztują mieszkańców powiaty ziemskie. na utrzymanie urzędników w starostwie elbląskim przeznaczają oni 86,65 zł rocznie, a w powiecie braniewskim - 88,14 zł. Najbardziej cenna w Polsce jest natomiast władza w powiecie poddębnickim (łódzkie), na którą każdy z mieszkańców wydaje rocznie 130,31 zł.



Potentaci to nie u nas



Wśród gmin wiejskich, w kategorii od 5 do 10 tys. mieszkańców, mieszkańcy gminy Braniewo przeznaczają rocznie na urzędników 248,81 zł. Znacznie droższa jest władza w gminie Elbląg - 487,85 zł. Jest to jednak i tak mniej od kwoty jaką na administrację przeznacza każdy z mieszkańców Mielna (zachodniopomorskie) - 782,11 zł. Najtańszy są urzędnicy z Białobrzegów - kosztują podatników 131,45 zł rocznie.
W kategorii gmin wiejskich do 5 tys. mieszkańców, urzędnik w Markusach kosztuje rocznie 383,92 zł.

Więcej, 403,63 zł - płaci mieszkaniec Milejewa. W Godkowie władza jest jeszcze droższa - 429,27 zł, a w Wilczętach - 440,52 zł. W kolejnych gminach regionu elbląskiego wydatki na urzędników w przeliczeniu na jednego mieszkańca są następujące: Gronowo Elbl. - 449,66 zł, Płoskinia - 470,55 zł. W tej kategorii najdroższa jest władza w Kleszczowie (łódzkie) - 1436 zł, a najtańsza w Siemieniu (lubelskie) - 198,05 zł.






Komentarz z ratusza



Joanna Urbaniak, rzecznik UM:


17 pozycja Elbląga na 47 miast na prawach powiatów to dobra lokata, tym bardziej, że różnice między naszym samorządem a niektórymi miastami, które uplasowały się na wyższych pozycjach są znikome – dotyczy to np. Piotrkowa Trybunalskiego, czy Częstochowy. Elbląg od kilku lat w tym rankingu plasuje się na podobnych pozycjach, co świadczy o tym, że wydatki bieżące na administrację utrzymują się na podobnym poziomie.


Od kilku lat dokonywana jest racjonalizacja wydatków bieżących w celu pozyskania jak największej ilości środków  na wydatki inwestycyjne, wkłady własne na zadania realizowane ze środków unijnych, a notowany wzrost wydatków to głownie następstwo wzrostu cen w obrocie rynkowym (np. wzrost kosztów utrzymania, w tym energii, materiałów budowlanych), czy prowadzonych prac remontowych. Zaznaczyć również należy, że w różnych urzędach jest różna struktura organizacyjna, która decyduje o wysokości wydatków bieżących na administrację. Przykładowo w strukturze Urzędu Miejskiego w Elblągu znajduje się Zarząd Dróg, który w wielu miastach funkcjonuje jako odrębna jednostka budżetowa.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama