Reklama

IV Międzynarodowy Festiwal "Wikingowie z Truso już w weekend

09/05/2012 11:56

O IV Międzynarodowym Festiwalu "Wikingowie z Truso w Elblągu", historii i niewykorzystanych możliwościach z Wojciechem Ławrynowiczem ze Stowarzyszenia Elbląg Europa, organizatorem festiwalu, rozmawia Natasza Jatczyńska.



— W najbliższy majowy weekend (12-13 maja) będziemy mogli przenieść się w czasie do epoki Wikingów, Słowian i Bałtów. Na elbląskiej Wyspie Spichrzów po raz kolejny zorganizowany zostanie Międzynarodowy Festiwal "Wikingowie z Truso w Elblągu". Jakie atrakcje czekają nas tym razem?


— Tradycyjnie już będą pokazy walk, tańce i koncerty muzyczne. Nie zabraknie również zawodów zręcznościowych, w których będą mogły wziąć udział osoby, które tego dnia odwiedzą Wyspę Spichrzów. Chętni będą też mogli popłynąć łodzią wikińską. 


— To wszystko znamy z ubiegłych festiwali i oczywiście lubimy. Czy tym razem w programie jest coś nowego?



— W niedzielę, o 16.45 zapraszamy na Bursztynowe Fireshow, zupełnie niecodzienny pokaz wybuchów bursztynu. W całej Polsce było ich do tej pory tylko kilka. Udało nam się również zaprosić do udziału w festiwalu jednego z najlepszych jubilerów historycznych w kraju. To oczywiście propozycja raczej dla pań. 



— Do tej pory festiwal przyciągał do Elbląga grupy odtwórców historycznych z całej Polski. Jak będzie tym razem?



— Nie inaczej. Przyjadą do nas goście z Olsztyna, Gdańska, Pruszcza Gdańskiego, Braniewa, Kościerzyny, Torunia, Poznania. Mam nadzieję, że wymieniłem wszystkich. Odwiedzi nas również dosyć silna grupa z obwodu kaliningradzkiego. Będzie więc sporo osób i sporo atrakcji dla tych, którzy w weekend odwiedzą Wyspę Spichrzów. 



— Wszystko pięknie, zapowiada się naprawdę ciekawe wydarzenie. Jedynym problemem może być tylko wydłużona droga na Wyspę Spichrzów.


— Rzeczywiście. Wbrew zapowiedziom nie udało się uruchomić jeszcze przed festiwalem żadnego z budowanych przez rzekę Elbląg mostów. Pozostają nam tylko dwie drogi, oczywiście o wiele dłuższe, przez most Unii Europejskiej i od drugiej strony przez most na Al. Kardynała Wyszyńskiego. 



— Wasza impreza może być chyba przykładem dla miasta, jak wykorzystać bogatą historię Elbląga i okolic, jak zagospodarować Wyspę Spichrzów. 


— Jak najbardziej może, ale jak pokazuje doświadczenie ostatnich lat, nie bardzo jest to wykorzystywane. Szkoda, bo Elbląg pod tym względem naprawdę jest "bogaty". Wiele polskich miast potrafiło już wykorzystać swoją historię, aby przyciągnąć turystów, zorganizować coś naprawdę ciekawego. Właśnie wróciłem z warsztatów rzemiosł dawnych, które odbyły się w Wolinie. Przyznam szczerze, że było mi smutno, iż coś takiego nie odbywa się w Elblągu. 



— Mamy chyba jednak na to szanse w przyszłości? W ubiegłym roku władze miasta wyszły z propozycją do elbląskich historyków, aby ci zaangażowali się w stworzenie projektu zaadaptowania Wyspy Spichrzów pod replikę osady Truso. Czy dzieje się coś dalej w tym kierunku?



— Niestety, z tego pomysłu chyba nic nie wyjdzie. Wszystko rozbija się o finanse. Władze miasta przekonują, że na budowę osady Truso pieniędzy w budżecie nie ma.


12 maja, sobota

12.00 – rozpoczęcie imprezy.

12.15 – pokaz walki w szyku i formacji bojowych, walki wojowników i formacji bojowych

13.00 – koncert muzyki dawnej i pokazy tańców

14.00 – zawody zręcznościowo – siłowe Wikingów

15.40 – „Wyścig Prusa”
16.00 – koncert muzyczny

17.00 – bieg niewiast
18.00 – walki na moście / turniej drużyn

19.00 – bitwa



13 maja, niedziela

11.00 – turniej walk indywidualnych wojowników

13.00– koncert muzyczny i pokaz tańców

13.30 – konkursy plebejskie dla publiczności

15.30 – koncert muzyczny

15.45 – scenka historyczna zakończona bitwą

16.30 – uroczyste wręczenie nagród

16.45 – bursztynowe Fireshow

17.00 – zakończenie festiwalu


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama